www.pasza.blox.pl: książki, dietetyka, bieganie.. i nie tylko!
Blog > Komentarze do wpisu
.. "Święta bez pszenicy" M. Szloser, W. Gąsiorowska..

.. książkę "Święta bez pszenicy" pierwotnie recenzowałam dla portalu Dla Lejdis. Ponieważ książką się zachwyciłam, postanowiłam także opisać ją na blogu. 

Zasadniczo jest to kolejna książka z kuchni bezglutenowej, która trafiła mi w ręce. Dotychczas - najlepsza. O jej wyjątkowości stanowi nie tylko grubość (liczy sobie ponad 400 stron). Autorki z całego serca przyłożyły się by czytelnikom przekazać zdobytą przez siebie wiedzę dotyczącą bezglutenowej kuchni. Dzięki temu do naszych rąk trafia rodzaj kompendium bezglutenowej diety, której autorki są zwolenniczkami. W książce generalnie dominują przepisy na potrawy typu mącznego. Ostatecznie dla wielu bezglutenowców znalezienie odpowiedników pszennego pieczywa czy ciast, makaronów itd. bywa najtrudniejsza.  Obecnie jest wprawdzie dużo ułatwień czyli gotowych produktów. Bez większego problemu można kupić makarony gryczane, ryżowe, pieczywo czy ciastka bez glutenu. Nieraz niesie to jednak za sobą ryzyko, że uczula nas inna część składników (np. mnie alergizuje kukurydza) lub jesteśmy skazani na ograniczony wybór albo strasznie trudno jest uzupełnić lukę powstałą po smaku pszennego chleba .. :-) . Jeśli jednak należymy do grona osób, które mają czas, chcą lub są zmuszone do wytwarzania swoich produktów - wtedy witajcie w raju :-) . Jak wskazuje tytuł "Święta bez pszenicy"  zawartość książki dotyczy dwóch głównych świąt obchodzonych w Polsce czyli Bożego Narodzenia i Wielkanocy. W środku znajdziemy jednak także wiele przepisów i wskazówek dotyczących ogólnie tzw. zdrowej kuchni dzięki czemu otrzymujemy rodzaj kompendium bezglutenowej kuchni.  Są tu zatem przepisy na ciasta, pierogi, pasztety, zupy, kiełbaski. Także na chleby i pieczywo, napoje oraz domowe półprodukty typu skórka suszona cytrusowa, kandyzowana itd. Autorki namawiają do wypróbowania różnych rodzajów mąk bezglutenowych w tym np. z teffu, kasztanów, konopi. Oczywiście większość tych produktów jest droga lub droższa od np. mąki gryczanej lub ryżowej ale warta wypróbowania choćby i raz. Osobiście wykorzystałam już kilkakrotnie przepisy min. na bezglutenowe pierniczki, ciasta i jeden czy dwa chleby. Nie wszystkie może były idealnie w moim guście ale jako, że należę do osób, które lubią eksperymentować w kuchni, czuję się tym w pełni usatysfakcjonowana. I mam już na oku kilka dalszych przepisów, które będę chciała wkrótce wypróbować. Większość przepisów jest wegańska lub wegetariańska ale jest także kilka z mięsem lub rybą. Moim jednym zastrzeżeniem w poprzedniej recenzji jak i w polecaniu książki innym jest powszechne użycie ksylitolu. Przestrzegam neofitów przed rzucaniem się na głęboką wodę tzn. konsumowania od razu dużych dawek tego cukru. Ksylitol może powodować rozwolnienia i dla wielu osób wymaga przyzwyczajenia się do mniejszych (określonych) dawek, tak by móc zwiększać tolerancję organizmu na ten cukier. 
 
link do wydawnictwa: 
 
niedziela, 10 kwietnia 2016, aga.the.script

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: