run.., love, read ..and bake!
Blog > Komentarze do wpisu
pasztet z soczewicy i jarmużu bez glutenu

Przepis z "Święta bez pszenicy" : 

200g zielonej soczewicy

200g jarmużu

1 cebula i duży kawałek pora (dałam 2 cebule)

2 ząbki czosnku

2 listki laurowe

3 łyżki oleju

100g naturalnego jogurtu sojowego/zwykłego (nie dałam)

sok z 1/2 cytryny (nie dałam)

przyprawy: po 1 łyżeczce kurkumy, lubczyku, czosnku niedźwiedziego, słodkiej papryki (nie dałam) 

pieprz i sól, tłuszcz do smażenia. 

Soczewicę ugotować w 550 ml wody, razem z przyprawami. Pod koniec gotowania dodać sól. Woda musi się wchłonąć. Wyjąć listki laurowe i odstawić do wystudzenia. 

Na patelni rozgrzać tłuszcz i usmażyć cebulę z porem, posiekanym czosnkiem i pokrojonym jarmużem (wycięłam najgrubsze "nerwy"). Przykryć i dusić ok. 10 minut. U mnie trwało to krócej, jarmuż pokroiłam na wąskie paski. Jeśli wszystko sie przypala, trzeba dodać odrobinę wrzątku. I odparować. Przestudzić. 

Autorki potem radzą zmielić w maszynce soczewicę, jarmuż. Dodać jogurt i sok z cytryny. Wszystko wymieszać. Piec ok. 40 minut w 180 stopniach.

20161014_123956

Moja wersja jest bez jogurtu i licznych przypraw. Soczewicę ugotowałam w warzywnym bulionie z liściami laurowymi i ziarnkiem jałowca. Nie dałam jogurtu tylko jedno jajko ugotowane,które akurat miałam. Rozdrobniłam osobno blenderem jarmuż i soczewicę. Pasztet wyszedł zwarty, o chropowatej fakturze. Generalnie ok ale przyznam, że to nie mój klimat. Na pewno ma dużo błonnika; przypuszczam, że wersji z jogurtem może być smaczniejszy. 

czwartek, 13 października 2016, aga.the.script

Polecane wpisy

  • proteinowe babeczki z kakao i fasolą

    1/2 kubka mąki owsianej bezglutenowej  1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu i bez fosforanów  1 puszka 400g czarnej fasolki  (dokł

  • ciastka/batony a la proteinowe domowe

    Należę do wyznawców siły owsa ;-). Wprawdzie sama od dłuższego czasu używam wyłącznie bezglutenowego ale i tak uważam, że owies to roślina, które daje energię i

  • super biszkopt z mąki gryczanej

    Inaczej nie da się tego ująć :-).  To wersja ciasta, które już opisywałam na blogu. W tej jest bardzo równomierne i delikatne.  1/2 kubka dobrze zmiks