run.., love, read ..and bake!
Blog > Komentarze do wpisu
"Food Pharmacy" - recenzja

"Food pharmacy" Liny Nertby Aurell i Mii Clase to bardzo ciekawa książka. Co więcej od razu na wstępie zaznaczę, że uważam, że powinno być lekturą obowiązkową dla każdego kto się interesuje tzw. zdrowym żywieniem lub po prostu chce się lepiej czuć. I co za tym idzie szuka inspiracji do swojej diety. Ciekawe jest to, że wnioski autorek dotyczące ważności roli jelit w całym organizmie pokrywają się z teoriami innych osób, czasem proponujących nieco inny rodzaj diety.

Najważniejsza jest zatem: dobra flora jelitowa. Odpowiada ona za prawidłowy stan funkcjonowania sporej części organizmu. Jeśli spożywamy za dużo cukrów oraz produktów, które nie są dla nas odpowiednie mogą przyczyniać się one do powstawania stanów zapalnych co przekłada się na różne choroby. Dieta, którą uważają za godną polecenia to w zasadzie dieta wegańska lub wegetariańska lub w sumie częściowo wegańska ale z niewielką ilością ryb tłustych, czasem jajek i ewentualnie mięsa dobrej jakości. Jest to także dieta bez pszenicy i niektórych zbóż. Według nich warto jeść na pewno płatki owsiane, grykę, a także sorgo. Ogólnie przy doborze pożywienia warto jest się kierować także indeksem glikemicznym czyli ilością węglowodanów i cukrów w żywności czyli poziomem cukru, który powstaje w naszej krwi po skonsumowaniu określonych pokarmów. Dużą wagę przywiązują także do roślinnego błonnika. Tak, jest nawet prawie kilka stron poświęconych temu jak powinna wyglądać nasza kupa i jak często powinniśmy ją robić. Jelita nazywane są drugim mózgiem i naprawdę jest bardzo istotne to co tam się dzieje. W pewnym sensie są to o czym piszą autorki to pewne oczywistości ale książka zawiera naprawdę wiele cennych treści. Jak chociaż by np. takie, że jeśli jemy rzeczy pieczone to warto je piec maksymalnie w stu stopniach C ponieważ wyższe temperatury powodują, że powstają szkodliwe związki chemiczne (przepis na ich muffinki na blogu) . Żadna z autorek nie jest dietetyczką czy lekarką medycyny klasycznej ale obie są mamami. I wspominają zarówno to jak w młodości jadły tony cukru oraz to jak po urodzeniu dzieci prawie oszalały szukając dobrych porad. z tego punktu widzenia jest to dla mnie szczególnie cenne ponieważ obie piszą o tym co praktykują. Podoba mi się w tej książce dosyć dowcipny i lekki sposób pisania. Ponad to co uważam, za szczególnie cenne autorki co i rusz przypominają o tym, że jest świat idealny i świat codzienny. W idealnym jemy wyznaczone ilości warzyw i różnych zdrowych pożywień o określonych porach. A w świecie codziennym często kończymy wieczór z pizzą z w ręku. Dlatego też jeśli wprowadzamy zmiany do diety, róbmy to powoli aż stanie się to naszym nawykiem. I tak trzymać :-) ! Zachęcam was zatem serdecznie do lektury tej książki.

Dziękuję serdecznie wydawnictwu Otwarte za otrzymanie książki do recenzji. 

"Food Pharmacy"  Lina Nertby Aurell i Mia Clase, Wydawnictwo Otwarte 2017

link do wydawnictwa Otwarte

oryginalny blog autorek

food.ph.zdj

niedziela, 09 kwietnia 2017, aga.the.script

Polecane wpisy