run.., love, read ..and bake!
Blog > Komentarze do wpisu
domowe mleko migdałowe

W zasadzie dosyć proste do zrobienia. Tańsze i moim zdaniem lepsze w smaku niż kupne. 

Potrzebne: pół kubka migdałów + blender + minimum 15 - 30 minut, a optymalnie kilka godzin. 

1 Do kubka standardowej wielkości (ok. 250 ml) wsypuję do połowy migdały niełuskane. Zalewam wrzątkiem by woda je przykryła. Kubek nakrywam talerzykiem i odstawiam na 15-30 minut.

2. Odlewam wodę. Orzechy obieram. Ponownie zalewam wodą (zimną lub ciepłą) tak by przykrywała migdały. I teraz albo robię z nich od razu mleko albo odstawiam do namoczenia na kilka lub kilkanaście godzin. To drugie jest optymalne ponieważ orzechy będzie łatwiej zmiksować oraz dadzą nam więcej smaku. 

3. Mleko: do pojemnika (750 ml) wrzucam orzechy. Zalewam wrzątkiem do mnw. połowy wysokości. Miksuję dokładnie blenderem. Gorący napój odcedzam i używam od razu. Zmiksowane orzechy wrzucam spowrotem do pojemnika i wkładam do lodówki. Kolejnym razem ponownie wlewam wrzątek itd. Taka porcja starcza na mnw. 1,5 litra płynu. 

4. Wersja odrobinę bardziej czasochłonna: namoczone orzechy wrzucam do garnka. Zalewam ok. 1,5 - 2 litrów wody. Miksuję w garnku. Doprowadzam do wrzenia i gotuję kilka minut. Wyłączam, odstawiam na deskę. Ponownie miksuję i przelewam przez sitko do pojemnika. Ta wersja jest bardziej migdałowa w smaku. Napój można trzymać w lodówce kilka dni. Jeśli się rozwarstwi wystarczy wstrząsnąć butelką. (na zdjęciu dolnym płyn po gotowaniu w garnku, a u góry już po zmiksowaniu i przelaniu przez sitko do szklanki)

20171008_212838

Masę można odcedzić i albo użyć w postaci mokrej jako dodatek do ciast lub np. do wykonania pasty do chleba na słodko (wystarczy dodać kakao i słodzik). Albo wysuszyć w piekarniku i używać do wypieków. Wówczas należy masę odcisnąć, przełożyć na blachę wyłożoną papierem i suszyć ok. 40 minut. Zwykle robię to na górnej półce gdy piekę coś innego. Masę trzeba co jakiś czas przewracać widelcem żeby się równomiernie wysuszyła. Musi być całkowicie sucha żeby można było ją po ostudzeniu przełożyć do pojemnika. Może to być nie tylko dodatek do ciast lub dań ale także np. do granoli lub płatków (jeśli takie jecie :-) na śniadanie. Osobiście używam ją najczęściej jako dodatek do różnych (bezglutenowych ;-) muffinek. 

sobota, 07 października 2017, aga.the.script

Polecane wpisy

  • domowy sok z dzikiej róży

    250g owoców surowej dzikiej róży 250 ml wody + ewentualnie miód/stewia Różę umyć, odciąć ogonki. Zblendować dokładnie z wodą. Przecedzić przez sitko, a najlepie

  • zielone espresso :-)

    Jak już pisałam na blogu, bardzo często piję sok z zielonych ogórków. Tym razem w wersji z brokułem, witaminą C i matchą. Dobre orzeźwienie po porannym biegu: n

  • zielony koktajl

    czyli zielony szał. Tak bym nazwała.  To jeden z koktajli na drodze do poszukiwania i włączenia zielonego chlorofilu w dietę. Doceniam paprykę w koktajlach