run.., love, read ..and bake!
sobota, 16 kwietnia 2016
..ciastka (ryżowe) z rozmarynem i cytryną / (rice) cookies with rosmarine and lemon..

..very tasty and really nice cookies! For me it was quite new to use the rosmarine in cookies but with lemon zest and lemon juice was really nice. I made this cookies with white rice floure instead wheat. And it works also very well. For they taste a little bit.. cheesy ..? Anyway, if you are looking for new recipes, it's worth to check. 

 
50 g soft butter
50 g sugar (I gave 2-3 tablespoon of honey) 
1 lemon: rubbed zest and 4 tablespoons of juice
1 egg
2 teaspoons chopped  fresh rosmarine 
200 g white rice flour (originally wheat) 
opptional: sugar on top 
 
1. Mix butter with sugar (honey). 
2. Add lemon juice and zest and egg. (In originally recipe it's only egg yolk but I used whole - gluten free flour makes more dry dough). Mix well. Add rosmarine and mix. At the end add flour. 
Chill the dough 30 min. in fridge. 
3. Becouse the dough was not very solid, I shaped it in a zylinder form and very gently cut the slices. 
4.Bake 15-20 min. in 180 C. 
 
20160416_14.25.05
___________________________________
 
Ciastka ryżowe z rozmarynem i cytryną: 
 
50 g miękkiego masła 
50 g cukru (dałam 2-3 łyżki miodu)
starta skórka z 1 cytryny + 4 łyżki soku
200 g mąki ryżowej białej (oryginalnie pszennej)
1 jajko 
2 łyżeczki posiekanego rozmarynu świeżego 
opcjonalnie cukier do posypania 
 
Masło utrzeć z cukrem lub miodem. 
Dodać skórkę i sok, wymieszać. Dodać jajko - oryginalnie daje się żółtko do ciastka, a białkiem smaruje się wierzch ale mąki bezglutenowe są bardziej sypkie w zw. z tym dałam całe jajko. Wymieszać. Dodać rozmaryn, wymieszać i na koniec wsypać mąkę. Wyrobić ciasto. Chłodzić 30 min. w lodówce. 
 
Ponieważ nie dało się za bardzo wałkować więc uformowałam kształt w formie walca i kroiłam delikatnie plastry. Piec ok. 15-20 minut w temp. 180 C. 
 
Ciekawy smak, wyczuwalna cytryna i rozmaryn. Delikatne i inne. Polecam dla ciekawskich. 
..chleb orkiszowy na drożdżach / spelt bread with yeast ..

..kupiłam ostatnio mąkę orkiszową żeby sprawdzić czy mnie uczula, że tak powiem się upewnić. Orkisz to odmiana pszenicy i ma także gluten. Wpisałam w google i pierwsze co wyszedł mi ten przepis ze strony http://przepisnachleb.pl/ . Stronę polecam  zwolennikom domowych chlebów aczkolwiek są to generalnie chleby na mące pszennej lub ogólnie z glutenem. 

W każdym razie ten przepis jest dosyć prosty, szybko się go robi. 
 
30 g świeżych drożdży (dałam 2 paczki suchych po 7 g) 
1 łyżeczka miodu
2-3 łyżki letniej wody 
500 g mąki orkiszowej typ 630 (ja dałam Melvitu)
2 łyżeczki soli (dałam 1 bo ogólnie mało solę) 
20 g siemienia lnianego 
50 g ziaren słonecznika lub innych ziaren (dałam słonecznik) 
20 g sezamu (nie dałam) 
ok. 300-400 ml ciepłej  wody 
 
Ciasto jest rzadkie i szybko rośnie dlatego też jak radzi autorka warto jest rozgrzać piekarnik w czasie pierwszego wyrastania. 
 
Drożdże wymieszać z 2-3 łyżkami letniej wody i miodu. 
 
Mąkę wymieszać z ziarnami, solą, dodać rozpuszczone drożdże. Dodać wodę - dodałam w sumie ok. 350 - 400 ml. Ciasto mieszałam widelcem, ma mieć luźną konsystencję tak by wręcz dało się je przelać do blachy. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 30 min. lub aż podwoi lub potroi swoją objętość. (U mnie trwało to ok. 20 minut. Rzeczywiście ciasto rośnie błyskawicznie.) 
Na zdj. już po wyrośnięciu, w formie. 
20160416_14.23.28
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz zamieszać i przełożyć formy (ja akurat piekłam w tortownicy średniego rozmiaru) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej oliwą i wysypaną otrębami. Odstawić na kolejne 15 minut. Ciasto powinno maksymalnie wyrosnąć 1 cm poniżej brzegu formy. Osobiście trochę się bałam, że wyleje więc jak trochę urosło od razu wstawiłam do piekarnika. 
Pieczenie: piekarnik nagrzać do 220 stopni. Piec w tej temperaturze 10 minut, następnie zmniejszyć do 200 stopni i piec jeszcze ok. 30 minut. Pod koniec pieczenia można zdjąć papier, wyjąć z formy i ostatnie 10 minut piec na kratce. 
Mój chleb piekłam w temperaturze ok. 200 stopni jakieś 50 minut. 
 
Ostatnie 10 minut piekł się bez formy. 
Kroić po ostudzeniu.
 
20160416_14.24.221
 
W smaku bardzo dobry, w konsystencji trochę wilgotny. Być może za krótko garował za drugim razem lub była zbyt niska temperatura na początku albo mogłam go piec jeszcze kilka minut dłużej. To taki chleb, który Paul Hollywood by wciskał palcem do środka i mówił "it's underbaked" ;-). Choć odgłos pukania był prawidłowy. Z całą pewnością wypróbuję jeszcze raz ten przepis (dla kogoś :-) więc polecam fanom orkiszu. 
 
--------------------------------------------------------------------------
 
Spelt bread on instant yeast: 
 
14g dried yeast (2 x 7g ) 
1 tabelspoon honey
2-3 tabelspoons warm water 
500 g spelt flour 630 (I used "normal" which I bought in a local store) 
2 teaspoons of salt  (I used 1)
300-400 ml of warm water 
50 g sunflower seeds or other seeds
20 g sesame (I didn't give)
20 g flaxseed (whole)
 
The bread is growing very fast. It's very good to turn on your oven during the first grow. 
 
1. Mix yeast with water and honey. 
2. Mix flour with seeds and salt. Add yeast and mix well with water. Please give water in parts. I gave about 350-400 ml in 2 parts. The dough must be quite liquid - more like hot pudding. You should be able to fill it in your bowl.  I mixed the dough with a fork. 
3. Put the dought into a bowl, cover and left for 30 minutes or until it doubles his size. In my case it was about 20 min. 
4. Mix again and put on your backing form. On the bottom you can put the backing paper or spread some oil and grains. Leave for next 15 min. The dough should have the maximum high  1 cm under the form. 
I was afraid that my form will be too small (it's a medium size) and I wait only 10 min. before baking. 
5. Bake 10 min. in 220 C and than about 30 min. in 200. Last 10 min. you can bake without form. 
I baked about 50 min. in 200 C. 
Chill and cut in slices when it's cold.
 
Bread is very tasty. My is a little bit too wet or underbaked?. It has good structure but propably I gave too small temperature at the beginning or I should bake for next 10 min. 
 
I think that I will make it again - not for me becouse I don't tollerate spelt (it was the reason to check if I remeber well ;-).. but my parents do so it would be great opportunity to use the rest of my spelt flour and try to do a better bake. 
 
Spelt has gluten and it's kind of wheat so it's not for peaople on glutenfree diet. 
 
 
 
 
niedziela, 10 kwietnia 2016
.. "Święta bez pszenicy" M. Szloser, W. Gąsiorowska..

.. książkę "Święta bez pszenicy" pierwotnie recenzowałam dla portalu Dla Lejdis. Ponieważ książką się zachwyciłam, postanowiłam także opisać ją na blogu. 

Zasadniczo jest to kolejna książka z kuchni bezglutenowej, która trafiła mi w ręce. Dotychczas - najlepsza. O jej wyjątkowości stanowi nie tylko grubość (liczy sobie ponad 400 stron). Autorki z całego serca przyłożyły się by czytelnikom przekazać zdobytą przez siebie wiedzę dotyczącą bezglutenowej kuchni. Dzięki temu do naszych rąk trafia rodzaj kompendium bezglutenowej diety, której autorki są zwolenniczkami. W książce generalnie dominują przepisy na potrawy typu mącznego. Ostatecznie dla wielu bezglutenowców znalezienie odpowiedników pszennego pieczywa czy ciast, makaronów itd. bywa najtrudniejsza.  Obecnie jest wprawdzie dużo ułatwień czyli gotowych produktów. Bez większego problemu można kupić makarony gryczane, ryżowe, pieczywo czy ciastka bez glutenu. Nieraz niesie to jednak za sobą ryzyko, że uczula nas inna część składników (np. mnie alergizuje kukurydza) lub jesteśmy skazani na ograniczony wybór albo strasznie trudno jest uzupełnić lukę powstałą po smaku pszennego chleba .. :-) . Jeśli jednak należymy do grona osób, które mają czas, chcą lub są zmuszone do wytwarzania swoich produktów - wtedy witajcie w raju :-) . Jak wskazuje tytuł "Święta bez pszenicy"  zawartość książki dotyczy dwóch głównych świąt obchodzonych w Polsce czyli Bożego Narodzenia i Wielkanocy. W środku znajdziemy jednak także wiele przepisów i wskazówek dotyczących ogólnie tzw. zdrowej kuchni dzięki czemu otrzymujemy rodzaj kompendium bezglutenowej kuchni.  Są tu zatem przepisy na ciasta, pierogi, pasztety, zupy, kiełbaski. Także na chleby i pieczywo, napoje oraz domowe półprodukty typu skórka suszona cytrusowa, kandyzowana itd. Autorki namawiają do wypróbowania różnych rodzajów mąk bezglutenowych w tym np. z teffu, kasztanów, konopi. Oczywiście większość tych produktów jest droga lub droższa od np. mąki gryczanej lub ryżowej ale warta wypróbowania choćby i raz. Osobiście wykorzystałam już kilkakrotnie przepisy min. na bezglutenowe pierniczki, ciasta i jeden czy dwa chleby. Nie wszystkie może były idealnie w moim guście ale jako, że należę do osób, które lubią eksperymentować w kuchni, czuję się tym w pełni usatysfakcjonowana. I mam już na oku kilka dalszych przepisów, które będę chciała wkrótce wypróbować. Większość przepisów jest wegańska lub wegetariańska ale jest także kilka z mięsem lub rybą. Moim jednym zastrzeżeniem w poprzedniej recenzji jak i w polecaniu książki innym jest powszechne użycie ksylitolu. Przestrzegam neofitów przed rzucaniem się na głęboką wodę tzn. konsumowania od razu dużych dawek tego cukru. Ksylitol może powodować rozwolnienia i dla wielu osób wymaga przyzwyczajenia się do mniejszych (określonych) dawek, tak by móc zwiększać tolerancję organizmu na ten cukier. 
 
link do wydawnictwa: 
 
12:36, aga.the.script , literatura
Link Dodaj komentarz »
wegańskie ciasto z kakao i mlekiem kokosowym

225 g mąki gryczanej

2 łyżki płaskie proszku do piecz. bez fosforanów

3 łyżki kakao

2 łyżki ksylitolu

wanilia  / cukier waniliowy 1 łyżka 

6 łyżek mleka kokosowego

ok. 300 ml letniej wody

Suche składniki wymieszać. Mleko roztrzepać z wodą. Najlepiej najpierw z 200 ml wody, pozostałe 100 ml dodawać stopniowo - zależnie od gęstości mleka. Ciasto ma być puszyste i lekkie. Piec w nagrzanym piekarniku 170 stopni ok. 30 min. 

10:19, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2016
.. Panettone ..

..kolejny przepis z mąką pszenną. Tradycyjnie jest to ciasto przygotowywane na Święta Bożonarodzeniowe we Włoszech. W tym roku widziałam je w cukierniach przed naszą Wielkanocą. Zapragnęłam razem z moją mamą upiec także coś wyjątkowego i stąd ten wypiek. W mojej rodzinie ciasta drożdżowe cieszą się dużą popularnością :-).  Po namyśle zdecydowałam się na przepis z książki "Wielka księga Chleba" Lindy Collister i Anthonego Blake'a. Jest to jedna z moich ulubionych książek jeśli chodzi o wypieki chleba i ciast pokrewnych. Ilość i różnorodność przepisów jest zaskakująca (bezglutenowych nie ma generalnie :-). Kilkakrotnie piekłam już inne ciasta z tej książki. Zanim podjęłam tą decyzję, obejrzałam kilka filmików na UTube (amerykański, hiszpański i rumuński). Każda receptura była trochę inaczej robiona. Wszystkie trzy były zbieżne w przygotowywaniu osobno zaczynu (wodą, drożdże mąka), dodawaniu masła (temperatura pokojowa) i rośnięciu. Przepis Lindy Collister jest nieco inny. W każdym razie po wykonaniu jej receptury, moim zdaniem podstawowym czynnikiem gwarantującym inność Panettone jest czas i temperatura, który trzeba określić na kolejne wyrośnięcia. Moje ciasto rosło obok grzejnika w kuchni ale jak ostatecznie się okazało, choć wyrosło, jednak była zbyt niska temperatura bo nie wyrosło tak mocno jak powinno (potrójnie, a nie podwójnie). W smaku ciasto jest bardzo delikatne, maślane nieco. Dodałam mniej cukru niż w przepisie i było faktycznie bardziej chlebowe lub jak mleczna bułka. Osobiście odpowiadał mi także brak czucia drożdży w cieście. Często jak piekłam, również bezglutenowe ciasta, zdarzało się, że dodawałam łyżeczkę drożdży i po upieczeniu smak był nadal bardzo intensywny. Tutaj w ogóle drożdży nie czuć. Jedna z osób, która próbowała to ciasto, wiedząc o długości wyrastania itd. powiedziała, że dobre ale wybitne nie jest ;-). Mimo wszystko polecam wypróbowania, osobiście na pewno przy innej okazji ponowię próbę, może tym razem z innym przepisem. 

Składniki: 

355g mąki (użyłam 550 eko z Młynów Wodnych) 

1/2 łyżeczki soli

15 g drożdży świeżych

3 łyżki letniej wody

50 g cukru (oryginalnie 70)

2 duże ubite jajka + 2 żółtka dużych jajek (dałam 3 duże jajka)

kilka kropli esencji waniliowej (dałam ziarenka z 1 prawdziwej wanilii) 

otarta skórka z 1 cytryny 

170 g masła o temperaturze pokojowej

mąka do podsypywania 

85 g sułtanek 

60 g kandyzowanej skórki pomarańczowej 

+ masło do formy 

Forma do Panettone : nie miałam więc piekłam w formie babki do gotowania (vide poprzedni wpis) . Jeśli jednak przygotujecie się wcześniej bez problemu kupicie formę w sklepie lub w internecie. 

Ciasto: 

1. W misce wymieszać 280 g mąki z solą, zrobić dołek. Drożdże wkruszyć do niewielkiego naczynia, rozprowadzić z wodą i wlać do dołka. Dodać cukier, ubite jajka. Wymieszać, i dodać tyle mąki by powstałą gęsta masa. Wyrobić ciasto, posypać od wierzchu mąką żeby nie powstał kożuch, zostawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 45-60 minut (zostawiłam na 60 min.) 

20160325_1417501

(na zdj pierwszy zaczyn przed wyrastaniem)

2. Do dojrzałego zaczynu dodać wanilię, skórkę cytrynową. Wyrobić i dodać odrobinę mąki aż powstanie luźne ciasto. Dodać masło w kawałkach. Ponieważ ciasto jest na tym etapie bardzo kleiste, robiłam to mikserem. Masło dodawałam po kawałku. Mieszałam aż do uzyskania jednolitej masy. Następnie wyjęłam z miski i wyrabiałam ręcznie ok. 10 minut. Na tym etapie dodaje się resztę mąki, którą trzeba wrobić w ciasto. Włożyć  z powrotem do miski, przykryć folią plastikową/ręcznikiem i odstawić na kolejne 2-2,5 godziny aż podwoi objętość. (u mnie było to ok. 2,5 g)

3. Nie wyjmując z miski przebić wyrośnięte ciasto i zostawić na kolejne 1-1,5 g aż podwoi objętość. (u mnie godzina)

 20160325_1559273

(na zdj zaczyn po drugim wyrastaniu,przed przebiciem)

4. Przebić wyrośnięte ciasto. Dodać bakalie, posypać je wcześniej łyżką mąki żeby się nie skleiły. Wyrobić 2-3 minuty ciasto. Włożyć do przygotowanej formy. Końce ostrego noża zrobić nacięcie na krzyż, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, aż podwoi objętość. (u mnie ok. 1,5g). Piekarnik nagrzać do 200 stopni. 

20160325_1856532(na zdj ciasto już w formie z naciętą górą przed wyrastaniem)

5. Wierzch ciasta posmarować masłem, w nacięcia włożyć po kawałeczku. Piec 10-12 minut w 200 stopniach aż ciasto się zrumieni od góry. Potem obniżyć do 180 stopni i piec dalsze 30-40 minut aż wbity patyczek będzie suchy. Ciasto powinno być od góry ładnie przypieczone. (piekłam w piekarniku, który jest nieco zdezelowany i w zw. z tym nie ma opcji ustawienia i sprawdzania temperatury. Moje ciasto piekło się ok. godziny, przypuszczalnie w 180 stopniach).

20160325_2016132Po upieczeniu wyjąć, zostawić do ostygnięcia w formie. Orygnalnie powinno ciasto studzić się do góry nogami ale zważywszy na moją formę nie było opcji przebicia go patyczkami i dokonania takiej operacji. Smacznego! 

09:35, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 marca 2016
.. gotowana babka cytrynowa..

..ciekawy przepis świąteczny. Sentymentalny, inny, absolutnie glutenowy, maślany i słodki :-) . 

20160327_16.14.53

Składniki: 

zamykana forma do (gotowanych) babek + kaszka manna do wysypania + masło do wysmarowania

Ciasto:

200 g masła (oryginalnie 250 g)

5 jajek

1 szklanka mąki pszennej

1 szklanka mąki ziemniaczanej

3 łyżeczki proszku do pieczenia

200g cukru 

otarta skórka z cytryny + sok z prawie całej cytryny ( oryginalnie sok z 1/2 cytryny + łyżka likieru + kropla,dwie wybranego aromatu migdałowego, waniliowego itd.)

 garść rodzynek (oryginalnie bez dodatków) 

Przygotować formę: wysmarować tłuszczem, wysypać kaszką. Garnek musi być wyższy niż foremka, dno wyłożyć cienką ścierką. 

1. Masło utrzeć z cukrem na gładką masę, dodawać po jednym żółtku.

2. Mąki i proszek wymieszać, dodawać stopniowo do masy dalej miksując. Dodać sok, skórkę i rodzynki (lub sok, aromat i likier). 

3. Białka ubić z odrobiną soli. Dodać w 3 partiach do ciasta i wymieszać. 

4.Ciasto przełożyć do foremki.i zamknąć. Wstawić do garnka, zalać zimną wodą do wysokości 3/4 formy. Garnek przykryć pokrywką i gotować 1 godzinę 20 minut od zawrzenia. 

Po określonym czasie garnek zestawić z ognia, zamknięty, na 10 minut. Następnie wyjąć formę z wody i zostawić zamkniętą na kolejne 10 minut. Po tym czasie wyjąć babkę na talerz. 

Przepis pochodzi z blogu "Co mi w duszy gra". Pani Danusia podaje tam również przepisy na inne babki gotowane.

Babka po otwarciu formy pięknie pachniała i była bardzo ładnie wyrośnięta. W czasie gotowania formę trzeba było obciążyć kamieniami bo unosiła się za wysoko. Następnego dnia ciasto zostało udekorowane. Choć jest wilgotne i prawidłowo wyrośnięte w dotyku (i na oko), w smaku jest dosyć suche. Moim zdaniem wynika to z zawartości mąki ziemniaczanej. Zdarzyło mi się piec bezglutenowe muffinki, które własnie miały min. mąkę ziemniaczaną. Choć ogólnie wyglądały dobrze i prawidłowo, jednak były właśnie specyficznie suche. W tym wykonaniu babka ma 50g masła mniej niż oryginał oraz 2 łyżki więcej soku cytrynowego ale bez innych dodatków. Wg pani Danusi ciasto bardzo dobrze się mrozi. To ciekawy powrót do przeszłości :-). Forma w której babkę piekłam była robiona na zamówienie, prawdopodobnie w latach 60. XX w.  Dziś, po ponad 50 latach, nadal świetnie służy :-). 

 

 

16:16, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »