HAPPEN! what I love..and bake.
piątek, 18 marca 2016
..nr 4 i 5..

..cykoria z kawą jednak nie dla mnie. Nie będę wchodzić w szczegóły :-) ale nie jest to produkt dla mnie. Cały czas szukam zastępstwa na poranki. Lubię rooibos i rumianek ale piję je litrami w ciągu dnia i rano wolałabym coś innego. Dziś w sklepie eko szukałam kawy z żołędzi. Przypomniało mi się jak ciotka opowiadała, że z głodu robiono taki napój w czasie wojny..a dziś można kupić tylko z etykietką "naturalne" .. :-) W wyniku różnych sytuacji życiowych poszłam dziś po całości i wypiłam dwie normalne kawy. Wyzwanie zatem słabo mi idzie jeśli chodzi o wytrwałość ale wierzę, że będzie lepiej ;-) .. Niedobór magnezu daje mi się we znaki więc chcę wprowadzić jakiś nowy system gry :-). 

środa, 16 marca 2016
..nr 3..

Porażka ;-) ... Wczoraj wieczorem zjadłam chleb własnej produkcji gryczano-owsiany bezgl. Nie wiem co mam z owsem ostatnio ale nawet po jedzeniu bezgl, również puchną mi oczy itd. Dziś rano w związku z tym okropnie ale mimo wszystko zaczęłam dzień cykorią i kawą. Potem jednak w ciągu dnia dostałam takiego ataku alergii (już pylą drzewa), że skończyło się kawą z ekspresu. Nie wiem jak to jest ale czasem mam wrażenie, że kawa powoduje zmniejszenie objawów alergii. Może coś w tym jest (choć bez dowodów naukowych) bo kolega alergik ma podobnie. Przypuszczam, że inna sprawa to alergie krzyżowe i w ten pośredni sposób wpływ ma to co jemy na to co wdychamy. Zielona herbata z kolei jest polecana zamiast kawy. Ja czasem ją piję też by zmniejszyć objawy. W sumie ..rano jeszcze nigdy nie piłam, może to jest pomysł :-). Uwielbiam jednak zapach kawy i spokój poranka dlatego też może tak bardzo lubię pić ją rano bo jak już się przekonałam często jednak przwyczajenie bierze górę. I wystarczy potem tylko tydzień - dwa wprowadzania nowych zasad i już z górki ;-) ..

..nr 2..

Sukces połowiczny :-).Poranek mimo wszystko rozpoczęty z kawą mieszaną czyli 3/4 prażonej cykorii i 1/3 kawy rozpuszczalnej. Plus mleko migdałowe. Nie piję typowej inki ze względu na dużą zawartość cukrów (buraki, jęczmień) oraz jęczmień (alergen). Wprawdzie pomijając sprawę kawy przeczytałam w internecie,że organizm nie trawi inuliny zwartej w cykorii i duże jej spożycie może grozić... niedogodnościami (hmm..po prostu gazami ;-) więc trochę mam wątpliwość czy to dobre przy ZJD. W każdym razie nie piję dużo więc obecnie nie będę się tym przejmować. Taka kawa daje rano łagodniejsze wejście w dzień. Stewierdzam i dziś jak wiele jest kwestiä czasu. Rano nieraz mam 30 minut na wyjście x domu i po prostu zwykła kawa daje mi kopa, a taka cykoria nieraz wymaga dłuższego rozbiegu :-). Jedna z koleżanek o której wiem, że niegdyś rzucała picie kawy regularne, wspominała później, że od razu widocznie poprawiła się jej cera. Na pewno są również i inne plusy ..poza jednym podstawowym minusem: nie smakowaniem kawy ;-). 

poniedziałek, 14 marca 2016
..dzień bez kawy nr .1 ..

..czyli tzw. challenge (z polska wyzwanie ;-) z nie piciem kawy przez 7 dni. Trochę z inspiracji innego wyzwania ( do którego powrócę czyli jak się wyżywić przy niskiej stawce żywieniowej, a jestem na bardzo szczególnej diecie .. ) , a trochę z potrzeby ogólnej. Kocham kawę i ceremoniał jej picia, szczególnie rano. Zawsze wolę nawet o godzinie 6 wstać chwilęc wcześniej i po prostu przysiąść z kubkiem chociażby i na 5 minut. Pomyśleć, w spokoju zanurzyć się w ciszy w nadchodzący dzień :-) .. Poza tym przy okazji lubię iść na dobrą kawę, do jak to nazywam "miejsc kultu kawy". Na Mokotowie lubię najbardziej Relaks, a w Poznaniu Brismanów na Jeżycach. Jednocześnie niestety kawa wypłukuje magnes, a że miewam z tym problemy (choć biorę co dzień chelatowany) to min. stąd pomysł na tą odmianę. W praktyce od jakiegoś czasu przestałam kupować rozpuszczalną i przygotowuję wyłącznie w kafeterce. Dziwne ale mam wrażenie, że nawet taka kawa jakoś mniej drastycznie działa na mój delikatny dość system trawienny. W każdym razie wciąż chodzi mi po głowie - na ile to przyzwyczajenie, a na ile potrzeba? Jako alergik często rano potrzebuję kopa, zwłaszcza gdy poprzedniego dnia coś mnie uczuliło i mam np. opuchnięte oczy itd. W ciągu dnia miewam czasem spadki energii. Ostatnio jednak, po lekturze  Marka Sissona "Przeprogramuj swoje geny" ( o diecie paleo generalnie) stwierdziłam, że rzeczywiście chyba jest tak, że gdy mamy źle skomponowaną dietę to odczuwamy min. potrzebę picia kawy - lub "dopalaczy" bo brak nam energii. Zauważyłam po sobie taką zależność i stąd ta refleksja. W każdym razie można też pić kawę z innych powodów :-) ale moje są jak widać rytualno-koniecznościowe. Dziś w sumie poszło nieźle. Rano tylko rooibos (który pijam litrami), w ciągu dnia sok warzywny Tymbarku z żeńszeniem (lubię i polecam również z imbirem i chilli. Ja preferuję akurat tą firmę) i jedynie po południu kilka łyków kawy z ekspresu (nie pijam czarnej herbaty bo mnie uczula).. Także ogólnie nie najgorzej..zobaczymy jak będzie jutro :-). 

20160314_060955

Poranny kubeł rooibosa ;-) i już...

niedziela, 13 marca 2016
..earl grey cookies gfree/ bezgl ciastka z earl grey ..

..przepis oryginalny z "Peacful Cusine" - japońskiego vloga wegańskiego. Moja wersja poniżej. 

(Originally from vlog "Peacful Cusine" and my version below ) : 

100g mąki gryczanej (100g buckwheat flour)

20 g mąki białej ryżowej (20g white rice flour) 

1 łyżeczka proszku do pieczenia (1 tbsp glutenfree backing powder)

50 g oleju (50g of oil) 

1 łyżka suszonej skórki pomarańczowej ( 1 tsp dried sugarfree orange zest)

2 torebki earl grey Tetley (2 bags earl grey by Tetley)

3 duże łyżki miodu (3 big tblsp of honey)

ok. 1/4 kubka mleka migdałowego (1/4 or mire of cup almond milk - to kneat the butter) 

Ciasto: 

Wymieszać mąki, proszek, skórkę, herbatę (bez torebek oczywiście :-). W różnych przepisach zaleca się ją mielić ale ta Tetleya jest naprawdę drobna. Dodać olej, miód i tyle mleka by zagnieść ciasto. Uformować wałek ok. 10 cm. Schłodzić ok. 30 minut. Kroić delikatnie w plastry.

Piec w nagrzanym piekarniku do 180 ok. 15 - 20 minut. Moje piekłam na górnej półce i tyle to trwało . Ciastka są pyszne ;-). Smak herbaty wyczuwalny na końcu języka. Dobrym pomysłem było też dodanie miodu (choć generalnie nie używam innych słodzików) bo podkreśla przyjemny smak earl grey. Ciasto jest dosyć wilgotne i podejrzewam, że nie nadaje się do długiego przechowywania. 

 

Cookies:

Mix flour, backing powder, orange zest, tea ( it's very small and for me there were no need to ground it.). Then add oil, honey and enough milk to kneat solid butter. Buckwhweat doesn't have gluten so butter is more dry but it's possible to make one piece in a cylinder shape :-). Chill about 30 min. Than cut in a slices and bake about 15-20 min. in 180 C. The tea taste is very delicate and at the first time you can find on the end of your tounge :-). By the 2 or 3 portion it tastes stronger. Honey gives very nice aroma to the whole taste. 

poniedziałek, 15 lutego 2016
.. "Chef" movie :

..great movie about cooking and relationships. And a bit about love and bloggers and culinary cirtics. Casper (Jon Favreau), chef, works in quite known restaurant. After 10 years of work his is a little bit burned out. He loves making food but also sometimes goes to the rutine trap. One day the very special critic wants to visit the restaurant. Casper instead making his own new menu, makes an old one becouse the owner (Dustin Hoffman) wants so. After this situation Casper goes in big conflict with a critic. He even quirell with him in the front of other clients.After  he got the fame and is the star of You Tube. But in the same day he loses his job. And in second plan there is his ex wife (Sophia Vergara) and son  Percy (Emjay Anthony) which still misses father. Casper looks as afraid of going deeply in emotions with his own son. But the story of old and new job will help them to build something really worthy. The story is good written. Casper, great played by Jon Favreau, is so authentic in his reactions and emotions. For cooks - cooking is a sense of life. And as we known one person can damege it. Culinary blogging become very popular in last years. Sometimes it's even funny for me that everyone is an expert (including me of course ;-).. Anyway also the popularity of culinary competitions gives the question - who is more popular : jury or other people? This movie shows a little bit the mechanism of internet fame and lost, love, hate and passion. Sometimes it's really comic, soemtimes becomes more serious. But I think that the most important is the thing that it's a story about passion. And in every second you can feel it. Sometimes we are afraid of unknown or we don't want to build new things becouse we are not honest with ourselfs. Casper went down but saw the new chance..maybe unlikely ..but it was good idea to check if it works!  If you like stories with big passion (and not only passion fruit ;-) - I recommend "The Chef" ! 

PS. On my dvd box it was written that is a small "independent" budget film. If you think that you can call an independent production for 11 mln $ and with : Scarlett Joahanson, Robert Downey Jr, Sophia Vergara, Dustin Hoffman and Jon Favreau - yes.. it is ;-) ! 

"Chef" 2014 

https://www.youtube.com/watch?v=FF_rYNupPwg

 

20:43, aga.the.script , film & tv
Link Dodaj komentarz »