run.., love, read ..and bake!
poniedziałek, 17 października 2005
"pożegnanie lata na nowolipu"

ciasto na pożegnanie lata:

opakowanie truskawek (bez szypułek, pokroojone), 1 jabłko pokrojone w plasterki cienkie

kruche ciasto z mąki razowej i masła (patrz uwaga poniżej)

ciastem wylepić foremkę, podpiec. na wierzch położyć jabłko, truskawki, posypać 2-3 łyżeczkami cukru, można dodać cukier waniliowy. po upieczeniu polać trochę masą z czakolady albo kakao.

 uwaga: jeśli ktoś zabiera się za pieczenia ciasta kruchego z mąką razową, radzę uważać i dodać trochę mąki pszennej bo ta ciemna zawiera o wiele mniej glutenu i nie chce się po prostu lepić tzn. jest nazbyt kruche. najlepej chyba zrobić mieszankę z mąki graham i pszennej.

09:49, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 września 2005
warzywne ciastka

ciastka z marchewką - eksperyment :-) : 

3-4 starte na grubych oczkach marchewki

pół cebuli, pokrojonej w cienkie talarki

pół selera startego

ok. szklanka - półtorej mąki zwykłej wymieszanej z kilkoma łyżkami otrąb psz.

olej ok. 2-3 łyżek

maślanka lub woda

curry, sól, pieprz ziołowoy

zasadniczo należy to wszystko wymieszać, tak żeby uzyskać  masę którą da się formować. formwać placuszki, piec w nagrzanym piekarniku, ok. 200 stopni. lepiej jak są przypieczone.

17:03, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 września 2005
"nalewka farmaceutów"

nalewka farmaceutów:

1 kg cytryn (umyć, sparzyć, obrać ze skróki i albedo, pokroić w plastry, odpestkować)

1 kg cukru

1 l mleka i 1 l spirytusu

- na cytryny wsypać cukier, zalać mlekiem i spirytem. odstawić. po miesiącu zlać, przefiltrować, odstawić na dalszy czas.

to przepis podany na oko.

wg większości musi być to okropne w smaku ale..

dlaczego?

ponoć dobre na chandrę..

22:10, aga.the.script , przepisy
Link Komentarze (1) »
środa, 07 września 2005
ciasto przed urodzinowe

oto przepis na ciasto (przed)urodzinowe. siedzi sobie już w piekarniku i grzeje się od mniej więcej pół godziny.

jest to zmodyfikowany przepis na mafinki.

2 szkl. mąki

ok.2-3 łyżeczek proszku do pieczenia

2 jajka ubite

1 szkl. mleka

1 niecała szkl. oleju

ok. 5 łyżek cukru

ok.3 łyżek kakao w proszku (słodzone)

dwie garści owoców - w tym owoce z nalewki ;-) :gruszka, manadarynka, brzoskwnie

mąkę wymieszać z proszkiem, kakao i szczyptą cynamonu. jajko ubić, dodac mleko i olej - wszystko razem zmiksować. wymieszać z mąką. dodać owoce, wymieszać i piec albo w formece do mafinek albo w korytku, ok. 40 min. w tem. ok. 180-200 stopni.

od paru lat, w okolicach imienin i urodzin piekę ciasto. nawet jak nie mam ochoty, to tylko tak żeby spełnic pozostałe z dzieciństwa wspomnienie kiedy to na imieniny albo urodziny przychodziła ciotka Ryska, Dziadek był i jeszcze wujek Tadeusz i ciocia Krysia i ciotka Zosia. Na stół wjeżdżały kryształowe talerze, taca, srebne widelczyki. Wyprasowany biały, rodowy obrus ładnie błyszczał dumnie na drewnianym stole. O ilez odlegle było to od spędzania urodzin w zadymionym pubie albo od pieczenia ciastek w samotności, która gorzknieje tylko potem w porcajch słodkich kalorii. pamiętam z zeszłego roku mafinki z orzeszkami arachidowymi (połowę wywaliłam..) a sprzed chyba czterech lat - kruche ciastka których środek zawierał nawet starego czekoladoweo zajączka.. Ech, smutek mnie ogarnia na samą myśl. A codzienność goni tylko szaleństwem. Szybkością i pośpiechem takim, że nieraz nawet nie jestem w stanie wykrzesać z siebie jakiejkolwiek refleksji bo ewentualna konkluzja umyka mi sprzed nosa prędzej niż mucha na torcie. I jeszcze pamiętam różowa piżamę w słoniki oraz czekoladki w kształcie ośmiokątów które kiedyś dostałam, chyba na święta, od mamy. A moze to były imieniny..?

najbardziej gorzkie jest to, że to wszystko znika tak samo jak my znikamy. a moze nawet dobrze, bo tylko mnie jest przykro, że to umyka, tak samo jak każda chwila umyka z jakąs cząstką mnie w każdej minucie..

mogłabym jeszcze zrobić tu podsumowanie roczne ale.. już się powstrzymam ;-)

16:17, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 sierpnia 2005
tarta z ananasem dla gości natalki

dobry zestaw na tartę dla gości po wakacjach spotkanych:

kurche ciasto podpiekamy, a na to - uwaga! - ananas w kawałkach, kilka kawałków sera pleśniowego (kostka) oraz żółtego (kostka) i zalać to jajkiem rozbełtanym z niewielką ilością mleka oraz curry.

goście dostaną też kruche ciastka z cebulką:

cebulę posiekać (powstrzymać się od łez ;-), podsmażyć na maśle bądź oleju i dodać majeranek oraz sól i pieprz. do ciasta wmieszać cebulę, formować cienkie raczej, okrągłe ciastka i upiec w piekarniku o tem. ok. 200-250 stopni.

(kruche ciasto w obydwóch przypadkach - mąka, margaryna, woda lub maślanka, sól : mniej więcej 1 margaryna na ok. pół kg mąki plus maślanka. wyrabiane - uwaga - tak po raz drugi - w malakserze. trzba zrobić to ciasto do mocnej gęstośći, wyjąć i dodać jeszcze odrobinę mąki, zagnieść żeby było nie lepiące się. )

17:41, aga.the.script , słodkości
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 sierpnia 2005
"wspomnienie z cateringowych przeszłości"

a propos fety..

oto znakomita - prosta (nie jak drut wprawdzie..) ale łatwa do zrobienia niczego sobie, elegancka sałatka - dobra na przyjęcia gdy ktoś szkoli się w gotowaniu bo nie można jej zepsuć ;-)

paczka mrożonych brokułów (albo 2 -3 sztuki świeżych)

ser feta, pokrojony w grubszą kostkę

paczka płatków migdałów

czosnek - kilka ząbków wyciśniętych przez praskę (2-3 w zależności od pożądanego efektu oszołomienia)

brokuły należy zblanszować (mrożone) lub krótko obgotować tak żeby nie straciły jędrności. do miski wkłądamy wystudzone brokuły pocięte na grube kawały, dodajemy ser, czosnek, migdały, wszystko w miarę delikatnie mieszamy. ewentualnie dosolić i dopieprzyć. odstawić żeby się przegryzło.

20:11, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »