run, read ..and bake!
niedziela, 07 stycznia 2018
George R.R. Martin, John Jos. Miller "Ręka umarlaka" - recenzja

Rzadko piszę na blogu o książkach, które czytam poza tematyką ww. Ponieważ pisałam recenzję tej książki na portal Dla Lejdis, a że zachwyciła mnie :-) więc napiszę po krótce o niej i tutaj. 

Do przeczytania skusiło mnie nazwisko Georga R.R. Martina. Polubiłam serial "Gra o Tron" ale książka (którą czytałam wcześniej niż ekranizacja) nie przypadła mi do gustu. Była dla mnie zbyt mroczna. Poza tym akuratnie byłam po obejrzeniu wszystkich sezonów "Tudorów" i bardziej niezwykła była dla mnie postać Henryka VIII, który ścinał ludzi zależnie od humoru itd. i jest to wszystko faktem. A nie fantastyką, którą i tak od lat czytałam. Tym razem nie wiedziałam czego się spodziewać. Mogę powiedzieć tylko, że ta książka to dla mnie absolutnie bomba. 

"Ręka umarlaka" to kolejna część serii "Dzikie karty". Nie znam żadnej poprzedniej części ale ogólnie bez problemów udało mi się wsiąknąć w ten świat. Może przez pierwsze kilka rozdziałów trudno było mi ustalić kim są dżokerzy, a kim asy ale z czasem wyjaśniło się wszystko. Główni bohaterowie to Jay Ackroyd, prywatny detektyw i as oraz Daniel Brennan vel Yeoman, łucznik i zabójca. Połączy ich razem zabójstwo kobiety, którą znali, szanowali, a nawet kochali czyli Poczwarki. Ackroyd znajdzie jej ciało, totalnie zmasakrowane w prywatnym gabinecie. Yeoman ze względu na łączące go ze zmarłą relacje, wyruszy by pomścić jej śmierć. Tropiąc różne ślady spotkają się po drodze. Nie połączy ich przyjaźń ale wspólny cel. Wyjaśnienie zagadki będzie dosyć skomplikowane i na końcu otrze się nawet o polityczne kandydatury.

Ta książka to połączenie science fiction z sensacją. Ma w sobie wszystko co moim zdaniem taka książka powinna mieć. Wyrazistych, niezwykłych ale i ludzkich bohaterów. Nawet jeśli są asami jak Jay, który potrafi teleportować rzeczy w odległe miejsca, to i tak mogą mieć zwykłe słabości (vide koszmar z dzieciństwa). Akcja toczy się cały czas bardzo szybko i co i rusz skręca w kolejne miejsce. Dzięki temu możemy poznać sporą część Dżokerowa, a także dowiedzieć się jak funcjonują jego mieszkańcy. W tle pojawiają się także kosmici, jeszcze więcej asów, luksusowe dziwki, drogie jachty i zmęczeni pracą zwykli policjanci (z których jeden też jest dżokerem czyli przemienionym wirusem i jest częściowo jaszczurką ). Łapówki,narkotyki,  morderstwa, przekupstwa i wielkie oszustwa na politycznej górce. To wszystko razem wzięte powodowało, że naprawdę z napięciem czytałam końcówkę nerwowo zastanawiając się czy bohater przeżyje ;-). W każdym razie dawno nie czytałam tak dobrego połączenia s/f i sensacji. Bardzo mi przypadł ten miks do gustu i z wielką chęcią sięgnę po wcześniejsze części serii. 

George R.R. Martin, John Jos.Miller "Ręka umarlaka" - Zysk i S-ka 2017 

20180107_194045

link do wydawnictwa

19:24, aga.the.script , literatura
Link Dodaj komentarz »
słuchawki sportowe

Nie, niestety nie dostałam 5 produktów do przetestowania ;-). Słuchawki o których piszę wybrałam z kilku proponowanych (w mojej kategorii cenowej :-). Najważniejsza była bezprzewodowość. W sumie niezbyt często biegam i słucham muzyki ale ostatnio wskutek nadużywania zwykłych słuchawek (przy bieganiu), musiałam nabyć i tak nowe. 

Z zalet: są bezprzewodowe; łączą się z telefonem za pomocą Bluetootha. Wg producenta ich działanie może starczyć na ok. 5g. Można także użyć je jako mikrofonu i rozmawiać przez telefon. Ładowane są za pomocą kabla USB (z komputera). 

Moim zdaniem dobrze trzymają się w uszach (mają małe gumki zapobiegające wepchnięciu słuchawki). Jest też osobna "opaska" w którą można wczepić kabelek i trzymać słuchawki usztywnione na karku. W zestawie nie ma żadnego klipsa ale ponieważ widziałam takie przy słuchawkach innej firmy - te po prostu przypięłam do koszulki spinką (może nawet zwykły spinacz przytrzyma?). 

Na dystansie 6km działały i trzymały się w uszach bez zarzutu. Będzie jeszcze trzeba poczekać do lata i sprawdzić jak będą się trzymać przy wyższej temperaturze i większym poceniu się. 

Wady: nie wiem z czego to wynika ale zdarza się, że na kilka sekund zanika dźwięk. Nie zdarzyło mi się to w czasie biegu ale kiedy używałam słuchawek w mieście i w czasie słuchania muzyki w domu. 

cena ok. 50 zł. 

20180107_190052

link do producenta

17:30, aga.the.script , bieganie
Link Dodaj komentarz »