run.., love, read ..and bake!
niedziela, 23 lipca 2017
ciasteczka z masą migdałową

Jeśli przygotowujecie w domu mleko migdałowe to być może często macie problem co zrobić z pozostałościami po odciśnięciu mleka. Osobiście nieraz używam tej masy do peelingu, nieraz suszę w piekarniku i używam jako dodatku do ciastek. Czasem też zużywam mokrą masę jako składnik ciast. 

Dziś miałam także w  domu bardzo dojrzałego banana. Dzięki temu powstały takie babeczko-ciastka: 

1 dojrzały banan

2 duże łyżki kopiaste odciśniętej pulpy/mokrej masy z migdałów

2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia 

1 paczka owsianki bezgl instant Provena z malinami 

opcjonalnie kilka łyżek mąki gryczanej 

Banan rozgnieść i wymieszać z migdałami. Dodać proszek do pieczenia i owsiankę. Wymieszać dokładnie. Jeśli masa jest zbyt rzadka dodać 2-3 łyżki mąki gryczane (wszystko zależy od dojrzałości banana i ilości masy). Powinna wyjść gęsta masa. Kłaść po łyżce do silikonowych foremek na babeczki. Piec ok. 30 minut w 170 stopniach. Babeczki są dosyć słodkie ze względu na banana oraz owsiankę, która jest słodzona. mają łagodny bananowy smak. 

20170723_153230

A wy, jakie macie sposoby na resztki po mleku migdałowym? 

 

12:27, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 czerwca 2017
muffinki pieczone w 100 stopniach C

wg autorek książki "Food Pharmacy" pieczenie w temperaturze wyższej niż 100 C jest szkodliwe dla nas ponieważ w produktach pieczonych wytwarzają się szkodliwe substancje. W związku z tym z ciekawością wypróbowałam przepis na ich muffinki. 

Moją wersję nieco zmieniłam ponieważ nie uwżywam mąki z sorgo i dałam gryczaną Melvitu. Zasadniczo jest to podobne ciasto do ciasta banonowego z diety SCD lub paleo. Wyjątkiem jest oczywiście dodatek mąki. 

50g mąki z sorgo (dałam gryczaną) 

szczypta sody (dałam bezgl proszek ok. 1/2 łyżeczki bo nie lubię sody :-) 

2 jajka 

1 łyżka mielonego cynamonu (nie dałam)

1 łyżeczka wanilii w proszku ( dałam odrobinę cukru waniliowego)

szczypta soli morskiej 

100g bananów rozgniecionych (dałam 2 średniej wielkości, b. dojrzałe)

50g borówek brusznic (nie dałam )

65g grubo siekanych orzechów włoskich (dałam kilka orzechów brazylijskich bo takie miałam)

Rozgnieść banany w misce. Mąkę wymieszać z sodą/proszkiem. Do bananów dodać jajka, następnie wymieszać i dodać suche składniki. Na koniec dodać owoce i orzechy. 

Piec w 100 stopniach ok. godziny - aż patyczek będzie suchy. Porcja na 6-8 sztuk. 

20170625_204142

Nie dodałam cynamonu, a zamiast wanilii odrobinę cukry waniliowego. Moim zdaniem jednak łyżka cynamonu na taką porcję ciasta,  będzie naprawdę bardzo intensywna. W smaku - są takie same jak te pieczone krócej w wyższej temperaturze. Myślę, że nikt by się nie poznał które to które. Dla osób obeznanych z dietą bezglutenową lub paleo i SCD będzie to wystarczająco słodkie i "zwykłe" w smaku :-). A czy są faktycznie o wiele bardziej zdrowe ? Zapraszam do lektury "Food pharmacy". 

 

20:36, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
bezglutenowe ciasteczka z matcha

150g mąki ryżowej białej 

50 g masła 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

3 łyżki miodu 

1 łyżeczka matcha dobrej jakości (jeśli użyjemy matcha chińskiej - smak będzie nieco bardziej intensywny)

Do mąki dodać proszek i herbatę - wymieszać dokładnie. Wkruszyć masło i rękoma wyrobić kruszonkę. Dodać jajko i miód. Zagnieść ciasto. Może się trochę kruszyć dlatego odrywać niewielkie kulki, spłaszczać i kłaść na blachę wyłożoną papierem. 

Piec ok. 20-30 minut w 170 stopniach. 

Smak jest bardzo delikatny. Co ciekawe herbatę wyczuwa się bardziej drugiego dnia. 

20170625_204248

20:21, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 maja 2017
gryczano-jaglany chleb z serem wędzonym

bezglutenowy. Ciasto dosyć ciężkie choć pulchne. Przepis z książki "Święta bez pszenicy". 

250g mąki gryczanej

100g mąki jaglanej

20g popingu z kaszy jaglanej (nie dałam)

20g zmielonego siemienia (lub chia - dałam siemię)

200g fety lub tofu (dałam 185g wędzonego białego sera polskiego - startego na grubych oczkach)

2 jajka

30ml oleju 

20ml octu balsamicznego (lub po 1 łyźce octu winnego i bezgl sosu sojowego - to dodałam i ja)

2 łyżeczki bezgl proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody

przyprawy: oryginalnie 2 łyżeczki majeranku, po 1 tymianku i curry (ja dalam 2 łyżki ziół prowansalskich+szczypta chili+odrobina słodkiej papryki+szczypta pieprzu+szczypta soli himalajskiej)

W misce połączyć suche składniki:mąki, popping, siemię, spulchniacze. Sól dać opcjonalnie bo przy fecie i sosie sojowym będzie dość słone.

W drugiej misce ubij jajka z olejem i octem (trzepaczką). Wlej 450ml wody, wymieszaj. Ja dodałam to do suchego i wymieszałam, a na końcu wmieszałam starty ser.

20170521_193441

Piec ok.50 minut w 200stopniach. (u mnie było to ok. 70 minut w 180 st. ). Wyjąć, ostudzić. W smaku serowo-pikantne, bardzo aromatyczne. Ser wędzony dał fajnego aromatu. Daje się łatwo kroić. Z całą pewnością upiekę to na następną imprezę u mnie :-). 

19:30, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 kwietnia 2017
bezglutenowe babeczki z mąką konopną

Mąka konopna ma zielony kolor. Jest robiona z ziaren i nie zawiera żadnych substancji psychoaktywnych ;-). Zachwalana za różne odżywcze składniki. Zaleca się ją używać jako dodatek do innych mąk. Zbyt duża zawartość może powodować nadmierną kruchość lub odrobinę goryczy. Mąka ma delikatny orzechowy posmak. Bardzo drobno mielona, jak siemię lniane. Zalecam umiarkowaną ostrożność przy silnym ZJD :-). 

Moje babeczki z dodatkiem mąki konopnej: 

1 kubek mąki ryżowej białej Melvitu 

4 łyżki mąki konopnej 

1 łyżka proszku do pieczenia bezgl 

1 jajko 

1/4 kubka oleju roślinnego + pół kubka wody (mniej więcej) 

kilka daktyli pokrojonych + 2 łyżki kandyzowanej skórki cytrynowej + 1 łyżka miodu 

Mąki i proszek wymieszać widelcem. Jajko rozbić w kubku, dodać olej. Wlać do miski, dodać miód i wymieszać. Wodę dolewać stopniowo - ciasto ma być gęste ale nie płynne. Na końcu dodać kandyzowane owoce. Piec ok. 40 minut  w 170 stopniach. Z tej porcji wychodzi 6 średniej wielkości babeczek. 

20170430_062824

06:26, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 października 2016
pasztet z soczewicy i jarmużu bez glutenu

Przepis z "Święta bez pszenicy" : 

200g zielonej soczewicy

200g jarmużu

1 cebula i duży kawałek pora (dałam 2 cebule)

2 ząbki czosnku

2 listki laurowe

3 łyżki oleju

100g naturalnego jogurtu sojowego/zwykłego (nie dałam)

sok z 1/2 cytryny (nie dałam)

przyprawy: po 1 łyżeczce kurkumy, lubczyku, czosnku niedźwiedziego, słodkiej papryki (nie dałam) 

pieprz i sól, tłuszcz do smażenia. 

Soczewicę ugotować w 550 ml wody, razem z przyprawami. Pod koniec gotowania dodać sól. Woda musi się wchłonąć. Wyjąć listki laurowe i odstawić do wystudzenia. 

Na patelni rozgrzać tłuszcz i usmażyć cebulę z porem, posiekanym czosnkiem i pokrojonym jarmużem (wycięłam najgrubsze "nerwy"). Przykryć i dusić ok. 10 minut. U mnie trwało to krócej, jarmuż pokroiłam na wąskie paski. Jeśli wszystko sie przypala, trzeba dodać odrobinę wrzątku. I odparować. Przestudzić. 

Autorki potem radzą zmielić w maszynce soczewicę, jarmuż. Dodać jogurt i sok z cytryny. Wszystko wymieszać. Piec ok. 40 minut w 180 stopniach.

20161014_123956

Moja wersja jest bez jogurtu i licznych przypraw. Soczewicę ugotowałam w warzywnym bulionie z liściami laurowymi i ziarnkiem jałowca. Nie dałam jogurtu tylko jedno jajko ugotowane,które akurat miałam. Rozdrobniłam osobno blenderem jarmuż i soczewicę. Pasztet wyszedł zwarty, o chropowatej fakturze. Generalnie ok ale przyznam, że to nie mój klimat. Na pewno ma dużo błonnika; przypuszczam, że wersji z jogurtem może być smaczniejszy. 

07:01, aga.the.script , bezglutenowe
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6