HAPPEN! what I love..and bake.
niedziela, 30 kwietnia 2017
keks - bez cukru i tłuszczu :-) !

Zmodyfikowany przepis z książki "Pieczone specjały". Ciasto w wersji pszennej ale myślę, że warto wypróbować z mąką ryżową. I może to niedługo uczynię :-). 

Keks: 

225g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1- 1/2  łyżeczki przypraw korzennych

125g pokrojnych suszonych śliwek

175g daktyli bez pestek

po 100g kandyzowanej skórki cytrynowej i pomarańczowej

50g drobnego kandyzowanego imbiru

150g fig suszonych pokrojonych

200ml wody (oryginalnie soku pomarańczowego)

3 jajka - osobno żółtka i ubite białka

Daktyle i śliwki zalać wodą. Gotować 5-7 minut aż odparuje woda. Rozgnieść i ostudzić. Mąkę wymieszać z proszkiem, przyprawami,  skórkami, figami i imbirem. Żółtka dodać do masy daktylowej i wymieszać. Dodać do reszty składników. Na końcu dodać ubite białka i delikatnie acz dokładnie wymieszać. Piec w temp. 160 stopni ok. godziny aż do suchego patyczka. Ciasto jest słodkie i aromatyczne. Myślę, że da się przechowywać kilka dni. 

20170501_095058

niedziela, 02 kwietnia 2017
.. babeczki / babka / keks - jeden przepis, trzy możliwości ..

..przepis znaleziony w necie. Prosty, mało wymagający. Porcja starcza na 1 dużą babkę lub 12 standardowych muiffinek (po 2 łyżki ciasta do foremki). Można zrobić na maśle lub maśle roślinnym. W wersji klasycznej bardziej smakowało mi z rodzynkami. Polecam wypróbowanie innych bakalii (ok. 100-150 g). Można by dodać również zamiast cukru waniliowego np. samą skórkę cytrynową. 

W wersji bezglutenowej dajemy mąkę białą ryżową zamiast pszennej i bezglutenowy proszek do pieczenia. Upiekłam bezglutenowe na maśle roślinnym i przyznam, że te babeczki smakowały mi o wiele bardziej niż klasyczne. Ciasto było bardziej puszyste i lekkie. 

W obu wersjach dałam nieco mniej cukru niż w przepisie i uważam, że ilość była wystarczająca. Normalnie pewnie dałabym sam miód ale babeczki były pieczone na zamówienie :-) więc trzymałam się przepisu. 

Wersja podstawowa: 

kostka masła (200g) rozpuszczona i ostudzona. 

3 jajka o temperaturze pokojowej 

3/4 szklanki cukru pudru (używałam małego standardowego kubka ikea) 

1 szklanka mąki pszennej 

1 szklanka mąki ziemniaczanej 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

1 cukier waniliowy 

Jajka z cukrem i cukrem waniliowym ubić  mikserem na puszystą masę. 

Dosypywać po trochu mąkę pszenną i ubijać dalej. Proszek wymieszać z mąką ziemniaczaną (lub wszystkie mąki i proszek wymieszać razem ) i dodawać po trochu nadal miksując. 

Na końcu również w porcjach dodawać masło. 

Wg przepisu całość powinno się ubijać mikserem ok. 15 minut. Ubijałam może z 3 do 5 i wg mnie to wystarcza ale można wykonać całość zgodnie z przepisem. 

Piec w nagrzanym piekarniku 180 stopni ok. 40 minut. 

W wersji bezglutenowej (i/lub z masłem roślinnym) wszystko robimy tak samo, łącznie z pieczeniem. 

 

20170402_184743

sobota, 17 grudnia 2016
piernik dojrzewający

3 szklanki mąki

250g miodu

100g masła

1 łyżeczka sody i 1 proszku do pieczenia

3 jajka 

1 szklanka wody (oryginalnie mleka)

przyprawy 2-3 lyżki (używam gotową mieszankę "K-3" : imbir, kardamon, cynamon)

bakalie: garść orzechów, kilka łyżek skórki pomarańczowej, kilka fig. 

Mąkę przesiać z proszkiem i sodą. Miód zagotować z masłem i przyprawami. Ostudzić. Jajka rozkłócić (można osobno ubić białka ale ciasto uda się też bez tego). Wszystkie składniki wymieszać: zwykle mieszam mąkę z miodem, potem jajka i płyn. Na końcu dodać bakalie. Ciasto piec w 180 stopniach ok. godziny. Polecam blachę wylożyć papierem do pieczenia. Porcja starcza na dużą blachę, piernik będzie grubości ok. 1,5-2 cm. Ciasto można jeść od razu lub zawinąć w papier do pieczenia i odstawić na kilka dni, a nawet tydzień. Nie daję cukru bo wg mnie ilość miodu wystarczająca. Zawsze można też ciasto przełożyć powidłami lub polać czekoladą. Smacznego!

20161217_10.23.46

Na razie nie piekłam tego przepisu w wersji bezglutenowej.   Wkrótce dodam przepisy na bezglutenowy keks i dojrzewające pierniki z mąki gryczanej :-). 

piątek, 16 września 2016
..placek włoski czyli ciasto bez tłuszczu..

..przepis z bloga p. Danusi http://prl-kuchniadanusi.blogspot.com Zaglądam tam czasem, z sentymentu i nieraz z  zazdrości chyba :-) ponieważ nie znajdziecie tam wiele przepisów bezglutenowych bądz dietetycznych. Jest za to dużo przepisów na dania i ciasta bardzo klasyczne. Wybrałam wczoraj placek włoski ponieważ dziś mam gości, którzy jedzą "normalnie" oraz faktycznie przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Beztłuszczowość wyszła na jaw w trakcie przepisu ale może dla kogoś będzie to wdodatkowy walor. Z całą pewnością spróbuję zrobić też wersję bezglutenową ale dziś nie chciałam eksperymentować na gościach. 

Przepis oryginalny: 

6-7 małych jabłek (u mnie 5 + gruszka. Jabłka wielkości dorodnych mandarynek)

2 szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

1 łyżeczka sody

3 jajka 

bakalie: 3/4 szklanki orzechów włoskich i 1/4 żurawiny suszonej (u mnie garść rodzynek + 3/4 szklanki mieszanki orzechów)

250 g cukru (u mnie ok. 6 łyżek cukru trzcinowego - ciasto było wystarczająco słodkie, nawet dla "zwykłych" zjadaczy słodyczy ) 

opcjonalnie przyprawy ( dałam 3 łyżeczki przyprawy 3K - imbir, cynamon, kardamon) oraz posypka: płatki migdałowe pół szklanki + 3-4 łyżki masła + 3-4 łyżki cukru  ( rozpuścić masło, dodać cukier, po chwili płatki i smażyć kilka minut. Ostudzić). 

Jabłka obrać i pokroić w małą kostkę. Dodać cukier, bakalie. Wymieszać. Ja polałam jeszcze całość 2 łyżkami domowej nalewki. Odstawić na godzinę do lodówki (u mnie 30 minut - nie miałam więcej czasu) . 

Mąkę wymieszać z proszkami i ew. przyprawami. 

Jajka rozmieszać. Jabłka wymieszać z jajkami i dodać do mąki. Dokładnie rozmieszać, wyłożyć na blachę z papierem. Posypać migdałami prażonymi. Piec ok. 40-50 minut w 180 stopniach, w nagrzanym piekarniku. Wg p. Danusi piecze sie ok. 35 minut. W moim piecu gazowym ok. 50 aż do lekkiego zrumienienia góry. W smaku dobre, nie nazbyt korzenne, nie czuć braku tłuszczu. Taki placek z owocami na każdy dzień.... lub okazję jak u mnie :-) . 

20160918_06.37.14

piątek, 08 lipca 2016
..ciasteczka zwykłe ..

..z mąki pszennej i pełnoziarnistej. Jak to by Ćwierczakiewicz napisała - pospolite. 

1 kubek mąki pszennej tortowej

1,5 kubka mąki pszennej pełnoziarnistej 1850

1 łyżka proszku do pieczenia

1 cukier waniliowy

100g masła zimnego

1 jajko

ok. 1/3 kubka miodu + 2-3 łyżki na wierzch 

ok. 1/2 kubka migdałów posiekanych

kilka łyżek wody ciepłej/letniej

Mąki wymieszać dokładnie z proszkiem. Wsypać cukier  waniliowy i wymieszać. Dodać masło i rozetrzeć na grudki. Dodać jajko, miód. Zagnieść ciasto dodając kilka łyżek wody,stopniowo by uzysksć zwartą i elastyczną masę. Odstawić do lodówki na 20-30 minut. Wyjąć, zarobić, dodać  posiekane drobno migdały i ponownie zarobić. Wałkować, wykrawać kształty i kłaść w odstępach na blachę z papierem do pieczenia. Polać od wierzchu cienkimi strumieniami miodu (łyżką lub widelcem). Piec ok. 15- 20 minut w nagrzanym piekarniku w 160 stopniach. 

 

20160708_12.32.07

poniedziałek, 28 marca 2016
.. Panettone ..

..kolejny przepis z mąką pszenną. Tradycyjnie jest to ciasto przygotowywane na Święta Bożonarodzeniowe we Włoszech. W tym roku widziałam je w cukierniach przed naszą Wielkanocą. Zapragnęłam razem z moją mamą upiec także coś wyjątkowego i stąd ten wypiek. W mojej rodzinie ciasta drożdżowe cieszą się dużą popularnością :-).  Po namyśle zdecydowałam się na przepis z książki "Wielka księga Chleba" Lindy Collister i Anthonego Blake'a. Jest to jedna z moich ulubionych książek jeśli chodzi o wypieki chleba i ciast pokrewnych. Ilość i różnorodność przepisów jest zaskakująca (bezglutenowych nie ma generalnie :-). Kilkakrotnie piekłam już inne ciasta z tej książki. Zanim podjęłam tą decyzję, obejrzałam kilka filmików na UTube (amerykański, hiszpański i rumuński). Każda receptura była trochę inaczej robiona. Wszystkie trzy były zbieżne w przygotowywaniu osobno zaczynu (wodą, drożdże mąka), dodawaniu masła (temperatura pokojowa) i rośnięciu. Przepis Lindy Collister jest nieco inny. W każdym razie po wykonaniu jej receptury, moim zdaniem podstawowym czynnikiem gwarantującym inność Panettone jest czas i temperatura, który trzeba określić na kolejne wyrośnięcia. Moje ciasto rosło obok grzejnika w kuchni ale jak ostatecznie się okazało, choć wyrosło, jednak była zbyt niska temperatura bo nie wyrosło tak mocno jak powinno (potrójnie, a nie podwójnie). W smaku ciasto jest bardzo delikatne, maślane nieco. Dodałam mniej cukru niż w przepisie i było faktycznie bardziej chlebowe lub jak mleczna bułka. Osobiście odpowiadał mi także brak czucia drożdży w cieście. Często jak piekłam, również bezglutenowe ciasta, zdarzało się, że dodawałam łyżeczkę drożdży i po upieczeniu smak był nadal bardzo intensywny. Tutaj w ogóle drożdży nie czuć. Jedna z osób, która próbowała to ciasto, wiedząc o długości wyrastania itd. powiedziała, że dobre ale wybitne nie jest ;-). Mimo wszystko polecam wypróbowania, osobiście na pewno przy innej okazji ponowię próbę, może tym razem z innym przepisem. 

Składniki: 

355g mąki (użyłam 550 eko z Młynów Wodnych) 

1/2 łyżeczki soli

15 g drożdży świeżych

3 łyżki letniej wody

50 g cukru (oryginalnie 70)

2 duże ubite jajka + 2 żółtka dużych jajek (dałam 3 duże jajka)

kilka kropli esencji waniliowej (dałam ziarenka z 1 prawdziwej wanilii) 

otarta skórka z 1 cytryny 

170 g masła o temperaturze pokojowej

mąka do podsypywania 

85 g sułtanek 

60 g kandyzowanej skórki pomarańczowej 

+ masło do formy 

Forma do Panettone : nie miałam więc piekłam w formie babki do gotowania (vide poprzedni wpis) . Jeśli jednak przygotujecie się wcześniej bez problemu kupicie formę w sklepie lub w internecie. 

Ciasto: 

1. W misce wymieszać 280 g mąki z solą, zrobić dołek. Drożdże wkruszyć do niewielkiego naczynia, rozprowadzić z wodą i wlać do dołka. Dodać cukier, ubite jajka. Wymieszać, i dodać tyle mąki by powstałą gęsta masa. Wyrobić ciasto, posypać od wierzchu mąką żeby nie powstał kożuch, zostawić do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 45-60 minut (zostawiłam na 60 min.) 

20160325_1417501

(na zdj pierwszy zaczyn przed wyrastaniem)

2. Do dojrzałego zaczynu dodać wanilię, skórkę cytrynową. Wyrobić i dodać odrobinę mąki aż powstanie luźne ciasto. Dodać masło w kawałkach. Ponieważ ciasto jest na tym etapie bardzo kleiste, robiłam to mikserem. Masło dodawałam po kawałku. Mieszałam aż do uzyskania jednolitej masy. Następnie wyjęłam z miski i wyrabiałam ręcznie ok. 10 minut. Na tym etapie dodaje się resztę mąki, którą trzeba wrobić w ciasto. Włożyć  z powrotem do miski, przykryć folią plastikową/ręcznikiem i odstawić na kolejne 2-2,5 godziny aż podwoi objętość. (u mnie było to ok. 2,5 g)

3. Nie wyjmując z miski przebić wyrośnięte ciasto i zostawić na kolejne 1-1,5 g aż podwoi objętość. (u mnie godzina)

 20160325_1559273

(na zdj zaczyn po drugim wyrastaniu,przed przebiciem)

4. Przebić wyrośnięte ciasto. Dodać bakalie, posypać je wcześniej łyżką mąki żeby się nie skleiły. Wyrobić 2-3 minuty ciasto. Włożyć do przygotowanej formy. Końce ostrego noża zrobić nacięcie na krzyż, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, aż podwoi objętość. (u mnie ok. 1,5g). Piekarnik nagrzać do 200 stopni. 

20160325_1856532(na zdj ciasto już w formie z naciętą górą przed wyrastaniem)

5. Wierzch ciasta posmarować masłem, w nacięcia włożyć po kawałeczku. Piec 10-12 minut w 200 stopniach aż ciasto się zrumieni od góry. Potem obniżyć do 180 stopni i piec dalsze 30-40 minut aż wbity patyczek będzie suchy. Ciasto powinno być od góry ładnie przypieczone. (piekłam w piekarniku, który jest nieco zdezelowany i w zw. z tym nie ma opcji ustawienia i sprawdzania temperatury. Moje ciasto piekło się ok. godziny, przypuszczalnie w 180 stopniach).

20160325_2016132Po upieczeniu wyjąć, zostawić do ostygnięcia w formie. Orygnalnie powinno ciasto studzić się do góry nogami ale zważywszy na moją formę nie było opcji przebicia go patyczkami i dokonania takiej operacji. Smacznego! 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17