www.pasza.blox.pl: książki, dietetyka, bieganie, pieczenie.. i nie tylko!
piątek, 06 lipca 2018
Konfitura (Geliermittel) BIOVEGAN

Szukając produktu by zrobić dżem z mniejszą ilością cukru (ale tez by nie musieć długo gotować :-), trafiłam w moim sklepie ze zdrowa żywnością, na ten produkt. Nie pozostawało mi zatem nic innego jak go wypróbować. Po analizie składu jak i przeczytaniu szczegółowej instrukcji na stronie producenta wychodzi na to, że: jest to bardzo dobry produkt jeśli chcecie przygotować galaretkę lub konfiturę o długości przechowywania (bez pasteryzacji) około 5 dni. Galaretkę po przygotowaniu wkładamy do słoików, zakręcamy, odwracamy do góry dnem i gotowe. 

Przygotowanie: Na 1 kg owoców rozdrobionych lub ok. 600ml zimnego soku używamy 1 opakowanie "Konfiture" - 32g. Przy słodkim owocach dodajemy ok. 300g środka słodzącego + 4 łyżki stołowe soku z cytryny. Wszystko dokładnie wymieszać i doprowadzić do zagotowania. Następnie gotować 3 minut, cały czas mieszając. Przełożyć do słoików, zakręcić. Użycie cukru jak i słoików szklanych z zakrętkami przedłuża trwałość produktu. Jak pisze producent na stronie - jest to maks ok. 5 dni. Krótsze gotowanie dżemu konserwuje na krótszą ilość czasu.

Skład: skrobia ziemniaczana, marant, agar - agar, pektyna - wszystko bio. 

W moim przypadku robiłam galaretkę/dżem z czarnej porzeczki. 1 kg owoców wymieszałam z proszkiem. Dodałam ok. 100g cukru trzcinowego - mam zamiar zapasteryzować i tak słoiki. Całość zagotowałam i mieszając gotowałam 3 minuty. Przełożyłam do wyparzonych słoików. Dzięki tym proporcjom uzyskałam kwaskową ale lekko słodką konfiturę. Nie tworzy się żadna piana na dżemie jak przy innych kupnych żelach. Konfitura jest przejrzysta, ma ciemny kolor, jest gęsta. Większość owoców zostało w całości. Z tej porcji uzyskałam 4 słoiki wielkości większego przecieru pomidorowego. 

20180706_120104

1 opakowanie starcza na 1 kg owoców lub 600ml soku; 32g; cena ok. 5 zł. 

12:23, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 maja 2018
daktylowe kulki z kokosem

Mój hit ostatnich tygodni :-). 

Słodkie i sycące. Dobre gdy dopadnie nas chęć na coś słodkiego albo musimy doładować węgli ;-).

150g suszonych daktyli

100g czekolady : deserowej 50% lub mieszanej - ja daję po 50g deserowej 50% i 90%

dodatek opcjonalny:  kilka kawałków pasty kokosowej lub 5 łyżek płatków owsianych bezgl lub 3 łyżki skórki pomarańczowej kandyzowanej

wiórki kokosa do posypania

Daktyle zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut. Odsączyć i odcisnąć wodę. Zmiksować blenderem. Najlepiej trochę by zostawić różną fakturę. Dodać dodatki jeśli chcemy. Toczyć niewielkie kulki. Wstawić do lodówki.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Zanurzyć i strząsnąć nadmiar. Obsypać kokosem. Schłodzić.

Z tej porcji wychodzi ok. 12 sztuk.

 20180524_153701

08:33, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 kwietnia 2018
ciasto bakaliowe czyli klasyczny baton energetyczny :-)

Tradycja w nowej odsłonie czyli wariant klasycznego, świątecznego ciasta włoskiego "Panforte ze Sieny". Tym razem w wersji cytrusowo-imbirowej. Świetny na batony energetyczne o wspaniałym smaku :-)! 

100g kandyzowanej skórki cytrynowej

50g kandyzowanego imbiru drobno krojonego

150g całych migdałów

6 łyżek miodu

75g cukru brązowego

25g masła

szczypta imbiru w proszku + opcjonalnie skórka starta z 1 cytryny

65g mąki pszennej (spokojnie można użyć ryżowej)

Nagrzać piekarnik do 150 stopni.

Masło, miód i cukier rozpuścić w garnuszku i gotować na małym gazie ok.  2 minut.

Orzechy, skórkę, imbir (×2) wymieszać w misce. 

Dodać mąkę i wymieszać dokładnie. Zalać gorącym płynem i ponownie wymieszać łyżką. Przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 40 minut w 150 stopniach.

(Można dodać mniej cukru jeśli chcecie lub zrobić na samym miodzie).

Ciasto jest w smaku cytrynowo-imbirowe, karmelowe. Można przechowywać kilka dni. Przed krojeniem ostudzić. Piekłam w małym korytku ale porcja starcza na małą tortownicę albo na kilka foremek muffinkowych. Wg mnie bardzo proste w przygotowaniu, a wczoraj pomyślałam, że w sumie jest wersją batona energetycznego w najlepszej postaci :-): owoce suszone, orzechy, w sumie niewielka ilość gotowego cukru. Zamiast mąki pszennej można użyć białej ryżowej. 

20180422_065747

06:54, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 kwietnia 2018
ciasto z bananami

Niskosłodzone (prawie bez cukru)  ciasto z bananami i nadzieniem czekoladowym: 

3 bardzo dojrzałe banany (mogą być przejrzałe ) obrane i pokrojone w plastry

3 jajka - osobno żółtka i białka 

2 szklanki mąki pszennej

1 łyżka proszku do pieczenia bez fosforanów

1/2 szklanki oleju roślinnego

1/5 - 1/4  szklanki wody zimnej

1-2 łyżki prawdziwej esencji waniliowej (lub 2 krople olejku lub cukier waniliowy)

do posypania: po 2 łyżki grubych wiórków kokosowych i płatków migdałowych + 1 łyżka cukru trzcinowego

nadzienie: 4-5 sztuk pralin czekoladowych / kawałków czekolady (u mnie to mojej produkcji czekoladki z deserowej czekolady i ze skórką pomarańczową i z migdałem w środku)

- miarką była standardowa szklanka typu duralex

 Żółtka wymieszać z olejem i esencją. Mąkę z proszkiem. Białka ubić na sztywno. Do miski włożyć banany - część można rozgnieść ale nie całość. Ciasto będzie miało ciekawą fakturę. Wsypać mąkę i wymieszać widelcem równomiernie. Dodać żółtka z olejem i wodę. Wymieszać. Ciasto ma mieć konsystencję bardzo gęstego jogurtu. Dodać białka. Wmieszanie ich może chwilę potrwać ale udaje się spulchnić całe ciasto więc trzeba robić to delikatnie i dokładnie.  Przełożyć do korytka wyłożonego papierem do pieczenia. Wyrównać masę, wcisnąć czekoladki, wygładzić wierzch. Posypać wiórkami i płatkami i na końcu cukrem. Piec ok. 40-50 minut w 180 stopniach aż do zrumienienia wierzchu. Studzić w foremce. 

20180404_1932121

 Ciasto jest słodkie słodyczą z bananów. Dodatek deserowej pralinki daje bardzo fajny wyrazisty akcent. 

08:06, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 marca 2018
daktylowo-owsiane kulki w czekoladzie

Czasem lubię skubnąć coś słodkiego :-). Tą wersję uważam za udaną!

150 g suszonych daktyli bez pestek 

50g żurawiny suszonej słodzonej

1 porcja gotowej owsianki Provena z suszonymi jabłkami 

2-3 łyżki domowej skórki pomarańczowej kandyzowanej 

gorzka czekolada 60% Magnetic 

Daktyle namoczyć w gorącej wodzie na mnw. pół godziny. Bardzo dokładnie odcisnąć (wodę można użyć do np. słodkiej owsianki lub musli itd.). Zmiksować blenderem. Wymieszać z żurawiną, skórką i owsianką (w proszku). 

Formować kulki wielkości dużego orzecha włoskiego. Schłodzić przez minimum godzinę lub kilka godzin (ew. noc) w lodówce. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Obtoczyć w niej kulki (czekolady nie temperowałam bo i tak przechowuję je w lodówce). 

W smaku nieco bakaliowe, słodkie i mają fajną fakturę dzięki płatkom owsianym. Polecam :-)! 

całość ok. 1400 kcal /u mnie wyszło jakieś 15 sztuk (zależy od wielkości)

20180329_131208

08:25, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2018
domowe czekoladki z dodatkiem migdała

Tym razem inspiracja pochodzi z książki z lat 80. o ciastach i ciasteczkach. 

Cieszę się, że udało mi się zarówno wypróbować, a nawet wymyślić nowy przepis. Tym bardziej, że to kolejny przepis w którym udało mi się wykorzystać całkiem zgrabnie masę z migdałów (wysuszoną po robieniu mleku migdałowego). Ekonomia i chęć wykorzystania wszystkiego co kupuję z zakresu żywności jest dla mnie równie ważna jak smak i to co można wykreować. 

100g czekolady deserowej 60%

1 łyżka miodu 

50g suchych mielonych migdałów po mleku migdałowym (jeśli użyjecie mąki migdałowej konsystencja może być nieco inna więc osobiście bym ją podprażyła trochę na suchej patelni)

4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej drobno krojonej 

2 łyżki śmietany słodkiej 

2 krople olejku migdałowego 

migdały

opcjonalnie 1-2 łyżki aromatycznego alkoholu

Miód rozpuścić z czekoladą w kąpieli wodnej (mniejszy garnek włożyć do większego wypełnionego wodą - musi być jej tyle, że mały garnek nie dotykał dna większego. Woda musi się lekko gotować). Po rozpuszczeniu przełożyć garneczek na blat. Masę migdałową wysuszoną najlepiej jeszcze raz zmiksować blenderem lub dokładnie rozmieszać widelcem. Wmieszać do czekolady. Dodać śmietankę. Wszystko wymieszać. Dodać skórkę. Wymieszać, nakładać na łyżkę porcję i formować z tego kulki. Do środka wcisnąć migdała - zalepić dokładnie. Można dla większego efektu oblać dodatkowo czekoladą. Schłodzić przed podaniem. Przechowywać w lodówce. 

Te czekoladki są dosyć masywne; w smaku średnio słodkie. Lekko pomarańczowe dzięki skórce. Odrobinę suche przez masę ale i tak nieco trufelkowe. Dodatek alkoholu może nadać aromatu. Można też np. zetrzeć skórkę świeżej pomarańczy i dodać.

Polecam!

20180325_183236

11:53, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19