run.., love, read ..and bake!
niedziela, 29 października 2017
korzenne rogaliki z piernikowym masłem orzechowym

Bardzo lubię tahini Primaviki. Kiedyś z kolei w moim ulubionym sklepie z tzw. zdrową żywnością trafiłam na piernikowe masło orzechowe. Wprawdzie masło z orzechów arachidowym jem raczej rzadko ale polubiłam bardzo tą wersję z dodatkiem korzennych przypraw. Świetny dodatek do ciastek lub naleśników, szejków czy chleba.

Ciastka przygotowuje się szybko i dosyć krótko się piecze. 

W swoim składzie to masło ma: 81% orzechów, cukier, lecytynę sojową, przyprawy i sól morską.

Ciasto: 

1 słoik masła orzechowego z przyprawami (185g)

1 jajko

mąka pszenna - około dwóch kubków.

Wszystkie składniki należy wymieszać: najpierw masło z jajkiem, a potem dodać mąkę. Zwykle daję ją na oko - zależnie od konsystencji, którą chcę uzyskać. Musi dać się zagnieść. Jeśli chcecie wałkować wtedy należy raczej dodać jeszcze jedno jajko lub dodać odrobinę wody żeby było całkowicie plastyczne. Przy ww. zestawie ciasto trzeba zagnieść ale jest i tak dosyć kruche. Da się wałkować ale jeśli chcecie ładne kształty polecam wykorzystać do tego silikonowe foremki na ciastka bo będzie łatwiej wyjąć na blachę. Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ok. 20 - 30 minut w 180 stopniach. Zależnie od piekarnika może to być krócej i radzę pilnować wypieku bo tego typu ciastka generalnie pieką się szybko i łatwo jest o przypalenie (spód powinien być jasnobrązowy). 

Nadają się do dłuższego przechowywania w zamkniętym pojemniku.  

Jeśli nie macie takiego masła warto wypróbować własną mieszankę z masła bez dodatków i sporej porcji przypraw. 

20171029_105117

10:58, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 lipca 2017
czekoladowe brownie z surowym burakiem

Wybieram się dziś na piknik. Wprawdzie absolutnie mięsny ale postanowiłam coś przynieść ze sobą. Ponieważ rano robiłam sok z buraka, zostało mi trochę pulpy buraczanej (z 2 wyciśniętych buraków). Zawsze szukam metod na zużycie możliwie wszystkich produktów dlatego też postanowiłam wypróbować przepis na muffinki z burakiem. Moje odstępstwa od oryginalnego przepisu z blogu Jadlonomia są niewielkie. Moje babeczki jednak bardziej przypominają brownie i są bardziej wilgotne. Może wynika z tego, że dodałam tylko proszek do pieczenia (bez fosforanów) a nie proszek i sodę jak w przepisie (nie lubię smaku sody choć w wielu wegańskich przepisach jest używana razem z octem by zwiększyć pulchność ciast). Dałam mniej cukru niż w oryginale i moje babeczki są bardziej deserowe niż bardzo słodkie. Jednocześnie absolutnie czekoladowe, z lekką nutą buraka i imbiru.

1 łyżka mielonego siemienia + 3 łyżki ciepłej wody - namoczyć, wymieszać i odstawić na kilka minut

składniki mokre:

1 szklanka mleka roślinnego (dałam migdałowe)

1 łyżka octu jabłkowego (u mnie winny)

3/4 szklanki brązowego cukru (dałam 5 łyżek muscovado)

1/2 szklanki puree z pieczonego buraka (dałam 1/2 szklanki pulpy buraczanej, odciśniętej) 

1/4 szklanki oleju 

+ dodałam 1 łyżkę domowej roboty smażonego startego imbiru w cukrze

składniki suche:

1 1/4 szklanki mąki pszennej 

1/2 szklanki kakao

1 łyżeczka sody oczyszczonej + 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam 2 łyżeczki proszku)

oryginalnie polewa: 

50g gorzkiej czekolady plus mleko kokosowe

Składniki mokre wymieszać blenderem, razem z siemieniem. Suche wymieszać i dodać stopniowo do mokrych. Piec w nagrzanym piekarniku w temp. 180 stopni. Moje piekłam ok. 30 minut. Wg oryginału ok. 15-18 minut. 

Ciastka po ostudzeniu przypominają bardziej brownie niż regularne suche babeczki. U mnie wyszło ok.8 sztuk (po 2 łyżki ciasta). 

 Wyglądają po przekrojeniu na zakalec na zdjęciu ale w realu ciasto było też dosyć pulchne, a babeczki wilgotne.20170710_1136341

12:51, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 kwietnia 2017
keks - bez cukru i tłuszczu :-) !

Zmodyfikowany przepis z książki "Pieczone specjały". Ciasto w wersji pszennej ale myślę, że warto wypróbować z mąką ryżową. I może to niedługo uczynię :-). 

Keks: 

225g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1- 1/2  łyżeczki przypraw korzennych

125g pokrojnych suszonych śliwek

175g daktyli bez pestek

po 100g kandyzowanej skórki cytrynowej i pomarańczowej

50g drobnego kandyzowanego imbiru

150g fig suszonych pokrojonych

200ml wody (oryginalnie soku pomarańczowego)

3 jajka - osobno żółtka i ubite białka

Daktyle i śliwki zalać wodą. Gotować 5-7 minut aż odparuje woda. Rozgnieść i ostudzić. Mąkę wymieszać z proszkiem, przyprawami,  skórkami, figami i imbirem. Żółtka dodać do masy daktylowej i wymieszać. Dodać do reszty składników. Na końcu dodać ubite białka i delikatnie acz dokładnie wymieszać. Piec w temp. 160 stopni ok. godziny aż do suchego patyczka. Ciasto jest słodkie i aromatyczne. Myślę, że da się przechowywać kilka dni. 

20170501_095058

20:39, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 kwietnia 2017
.. babeczki / babka / keks - jeden przepis, trzy możliwości ..

..przepis znaleziony w necie. Prosty, mało wymagający. Porcja starcza na 1 dużą babkę lub 12 standardowych muiffinek (po 2 łyżki ciasta do foremki). Można zrobić na maśle lub maśle roślinnym. W wersji klasycznej bardziej smakowało mi z rodzynkami. Polecam wypróbowanie innych bakalii (ok. 100-150 g). Można by dodać również zamiast cukru waniliowego np. samą skórkę cytrynową. 

W wersji bezglutenowej dajemy mąkę białą ryżową zamiast pszennej i bezglutenowy proszek do pieczenia. Upiekłam bezglutenowe na maśle roślinnym i przyznam, że te babeczki smakowały mi o wiele bardziej niż klasyczne. Ciasto było bardziej puszyste i lekkie. 

W obu wersjach dałam nieco mniej cukru niż w przepisie i uważam, że ilość była wystarczająca. Normalnie pewnie dałabym sam miód ale babeczki były pieczone na zamówienie :-) więc trzymałam się przepisu. 

Wersja podstawowa: 

kostka masła (200g) rozpuszczona i ostudzona. 

3 jajka o temperaturze pokojowej 

3/4 szklanki cukru pudru (używałam małego standardowego kubka ikea) 

1 szklanka mąki pszennej 

1 szklanka mąki ziemniaczanej 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

1 cukier waniliowy 

Jajka z cukrem i cukrem waniliowym ubić  mikserem na puszystą masę. 

Dosypywać po trochu mąkę pszenną i ubijać dalej. Proszek wymieszać z mąką ziemniaczaną (lub wszystkie mąki i proszek wymieszać razem ) i dodawać po trochu nadal miksując. 

Na końcu również w porcjach dodawać masło. 

Wg przepisu całość powinno się ubijać mikserem ok. 15 minut. Ubijałam może z 3 do 5 i wg mnie to wystarcza ale można wykonać całość zgodnie z przepisem. 

Piec w nagrzanym piekarniku 180 stopni ok. 40 minut. 

W wersji bezglutenowej (i/lub z masłem roślinnym) wszystko robimy tak samo, łącznie z pieczeniem. 

 

20170402_184743

18:44, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 grudnia 2016
piernik dojrzewający

3 szklanki mąki

250g miodu

100g masła

1 łyżeczka sody i 1 proszku do pieczenia

3 jajka 

1 szklanka wody (oryginalnie mleka)

przyprawy 2-3 lyżki (używam gotową mieszankę "K-3" : imbir, kardamon, cynamon)

bakalie: garść orzechów, kilka łyżek skórki pomarańczowej, kilka fig. 

Mąkę przesiać z proszkiem i sodą. Miód zagotować z masłem i przyprawami. Ostudzić. Jajka rozkłócić (można osobno ubić białka ale ciasto uda się też bez tego). Wszystkie składniki wymieszać: zwykle mieszam mąkę z miodem, potem jajka i płyn. Na końcu dodać bakalie. Ciasto piec w 180 stopniach ok. godziny. Polecam blachę wylożyć papierem do pieczenia. Porcja starcza na dużą blachę, piernik będzie grubości ok. 1,5-2 cm. Ciasto można jeść od razu lub zawinąć w papier do pieczenia i odstawić na kilka dni, a nawet tydzień. Nie daję cukru bo wg mnie ilość miodu wystarczająca. Zawsze można też ciasto przełożyć powidłami lub polać czekoladą. Smacznego!

20161217_10.23.46

Na razie nie piekłam tego przepisu w wersji bezglutenowej.   Wkrótce dodam przepisy na bezglutenowy keks i dojrzewające pierniki z mąki gryczanej :-). 

09:27, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2016
..placek włoski czyli ciasto bez tłuszczu..

..przepis z bloga p. Danusi http://prl-kuchniadanusi.blogspot.com Zaglądam tam czasem, z sentymentu i nieraz z  zazdrości chyba :-) ponieważ nie znajdziecie tam wiele przepisów bezglutenowych bądz dietetycznych. Jest za to dużo przepisów na dania i ciasta bardzo klasyczne. Wybrałam wczoraj placek włoski ponieważ dziś mam gości, którzy jedzą "normalnie" oraz faktycznie przygotowanie zajmuje niewiele czasu. Beztłuszczowość wyszła na jaw w trakcie przepisu ale może dla kogoś będzie to wdodatkowy walor. Z całą pewnością spróbuję zrobić też wersję bezglutenową ale dziś nie chciałam eksperymentować na gościach. 

Przepis oryginalny: 

6-7 małych jabłek (u mnie 5 + gruszka. Jabłka wielkości dorodnych mandarynek)

2 szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

1 łyżeczka sody

3 jajka 

bakalie: 3/4 szklanki orzechów włoskich i 1/4 żurawiny suszonej (u mnie garść rodzynek + 3/4 szklanki mieszanki orzechów)

250 g cukru (u mnie ok. 6 łyżek cukru trzcinowego - ciasto było wystarczająco słodkie, nawet dla "zwykłych" zjadaczy słodyczy ) 

opcjonalnie przyprawy ( dałam 3 łyżeczki przyprawy 3K - imbir, cynamon, kardamon) oraz posypka: płatki migdałowe pół szklanki + 3-4 łyżki masła + 3-4 łyżki cukru  ( rozpuścić masło, dodać cukier, po chwili płatki i smażyć kilka minut. Ostudzić). 

Jabłka obrać i pokroić w małą kostkę. Dodać cukier, bakalie. Wymieszać. Ja polałam jeszcze całość 2 łyżkami domowej nalewki. Odstawić na godzinę do lodówki (u mnie 30 minut - nie miałam więcej czasu) . 

Mąkę wymieszać z proszkami i ew. przyprawami. 

Jajka rozmieszać. Jabłka wymieszać z jajkami i dodać do mąki. Dokładnie rozmieszać, wyłożyć na blachę z papierem. Posypać migdałami prażonymi. Piec ok. 40-50 minut w 180 stopniach, w nagrzanym piekarniku. Wg p. Danusi piecze sie ok. 35 minut. W moim piecu gazowym ok. 50 aż do lekkiego zrumienienia góry. W smaku dobre, nie nazbyt korzenne, nie czuć braku tłuszczu. Taki placek z owocami na każdy dzień.... lub okazję jak u mnie :-) . 

20160918_06.37.14

06:09, aga.the.script , słodkości
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17