run.., love, read ..and bake!
niedziela, 17 września 2017
domowe kimchi

Bardzo lubię kimchi. Jest to fermentowana kapusta pekińska w ostrej marynacie (smakuje inaczej niż kiszona ale też zawiera dużo dobrych bakterii :-) Głównym składnikiem pasty, którą się dodaje do kapusty jest suszona ostra papryka (w oryginale to gochuagru). Dobre kimchi jak dla mnie :-) wyróżnia się wyczuwalną fermentacją ale także właśnie odpowiednią dozą ostrych przypraw. Zdarzało mi się jeść zarówno bardzo ostre kimchi w koreańskiej restauracji ale także kimchi (warszawskie :-)  w wersji wręcz sosu słodko-kwaśnego. Podstawą jednak jest kapusta pekińska, która musi być odpowiednio przygotowana. Są dwie wersje jej przygotowania: jedna to kiszenie kapusty przez minimum 6 godzin w solonej wodzie lub natarcie kapusty, a dokładniej jej liści solą i zostawienie również na minimum 6-8 godzin. Najlepiej ponoć na całą noc. Nadmiar soli w drugi przypadku można zmyć. Według koreańskiego kucharza (którego przepis znajdziecie na kanale Munchies na UTube) odpowiednie zakiszenie i zasolenie jest podstawowym elementem. Jeśli to nie będzie dobrze zrobione wtedy nawet ogromna ilość dodatków nie zmieni smaku. Wspomniane procedury dotyczą całych połówek kapusty. Przed dodaniem przypraw powinniśmy sprawdzić czy nasza kapusta smakuje jak solona kapusta. Jeli tak, mozna doda reszte. W oryginale również do pasty marynującej używa się min. gochuagru, sosu z ostryg, kawałka gruszki dla naturalnej słodyczy, marchewki, rzodkwi daikon, odrobiny szczypiorku. Jak pan podkreślał każdy dom w Korei ma swój przepis, każda rodzina według swoich upodobań przygotowuje inny miks dodatków. Kimchi powinno fermentować minimum kilka dni w temperaturze pokojowej (od 3 do 5). Potem można pojemnik szczelnie zamknąc i wstawić do lodówki. Im dłużej fermentuje tym lepsze. 

Dzisiejszy przepis pochodzi ze strony jadlonomia . Moja wersja jest nieco inna w proporcjach ale wywodzi się właśnie z tej strony. Zaletą tego przepisu jest to, że przygotowuje się go szybko. Kimchi po zakiszeniu może stać w lodówce bardzo długo. Moja poprzednia porcja była tam jakieś pół roku i z wielkim smakiem zjadłam jej końcówkę. Kimchi najczęściej jem jako dodatek do dań warzywnych lub obiadowych. Zdarza mi się także zjeść z nim kanapkę. Ze względu na to ile ostrych przypraw użyjecie, będzie mniej lub bardziej pikantne. Kimchi smakuje mi bardziej niż same kiszone warzywa, w klasycznym wykonaniu. Chociaż ostatnio odkryłam kiszone buraki.. ale zestaw kimchi też ma swój urok. Dzięki wstępnemu kiszeniu kapusta pozbywa się klasycznego zapachu warzyw kapustnych. A zatem oto przepis na szybkie kimchi: 

1. 1 średniej wielkości kapusta pekińska + 2 lub 3 litry wody (1 łyżka soli morskiej na litr) . 

Kapustę przekrawamy, odcinamy dół. kroimy na mniejsze kawałki lub wąskie paski. Wkładamy do dużej miski, zalewamy wodą, przykrywamy, obciążamy i odstawiamy na minimum godzinę. 

2 Pasta do marynaty:

2 łyżki mąki ryżowej + 3/4 kubka wody : do garnka wkładamy mąkę, zalewamy wodą. Gotujemy kilka minut do uzyskania konsystencji gęstej pasty. Odstawiamy do ostudzenia. 

3. Dodatki:

3 łyżki sosu sojowego 

1 mała marchewka pokrojona w krótkie paseczki lub małe kawałki 

1 mała cebula drobno pokrojona 

1 lub 2 wiechcie :-) szczypiorku lub kawałek zielonej części dymki 

1 mały kawałek imbiru surowego, posiekanego lub startego (opcjonalnie) 

około 1/2 lub 1 łyżeczki płatków chili 

ewentualnie 1/4 łyżeczka soli 

4. Do ostudzonej pasty dodajemy sos sojowy i mieszamy. Następnie dodajemy pozostałe dodatki i mieszamy wszystko ponownie. Kapustę odciskamy z wody. Mieszamy z pastą. Wkładamy do pojemnika lub słoików. Ciasno upychając ale zostawiając nieco miejsca na ewentualny sos, który powstanie. 

Jeśli przekładam kimchi do słoików, to zostawiam je na blacie w kuchni, przez minium dwa dni. Zakrętkę odkręcam lub tylko przykładam by powietrze miało dostęp. Po dwóch dniach zakręcam, wkładam do lodówki i używam w miarę potrzeby. 

domowe kimchi

16:31, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 września 2017
gryczano-pszenny chleb z jogurtem

To typ chleba tzw. irlandzkiego, a w każdym razie chleba na sodzie. Przygotowuje się go szybko; piecze się około 40 minut. Ten typ pieczywa jest raczej wilgotny i najlepszy do spożycia zaraz po upieczeniu lub podpieczony na patelni lub w tosterze. Mój chleb zrobiłam w mniejszej wersji czyli na 4 porcje. Wygląda nieco "rustykalnie" ale zapewniam, że warto wypróbować :-). 

150 g mąki gryczanej 

150g mąki pszennej 

1 łyżka czubata siemienia lnianego mielonego + woda ok. 1/4 kubka (lub zamiennie 1 jajko) 

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia bez fosforanów + 1 łyżeczka sody 

1 małe pudełko jogurtu naturalnego 180g 

Mąki wymieszać z proszkiem, sodą, solą i siemieniem. Dodać jogurt, wymieszać. Dolewać po trochu wodę tak by uzyskać ciasto, które można zagnieść (około 1/4 kubka). Naciąć od góry krzyż ostrym nożem. Piec ok. 40 minut w nagrzanym piekarniku do 190 stopni. 

Zamiast siemienia i wody można dać 1 jajko. Powinno wystarczyć do zagniecenia ciasta. Reszta jw. 

20170902_061225

06:15, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 kwietnia 2017
pszenny chleb z mąką konopną

400g mąki pszennej

100g mąki konopnej 

1 łyżeczka miodu

1 łyżka oleju

300ml ciepłej wody

40g świeżych drożdży - ja dałam ok. 10g suchych

ew. szczypta soli

Mąki wymieszać. Drożdże wymieszać z częścią wody, miodem i olejem. Dodać do mąki. Dolewać resztę wody i wyrobić ciasto. Uformować kulę. Odstawić do wyrośnięcia - miskę włożyłam do siatki foliowej i zamknęłam. Wyrastało w sumie około półtorej godziny (godzina powinna być ok). Foremkę wyłożyć papierem, włożyć ciasto. Wyrównać wierzch mokrą ręką - ciasto jest dosyć lepkie. Piekłam w 180 stopniach ok. godziny. Wg przepisu w 200 - mnw. 30-35 minut.

Chleb ma zwarty miąższ, trochę grubszą fakturę niż zwykły. Lekko zielony kolor oraz lekko maślany posmak. Kroi się bez problemu. Z tego przepisu wyszło mi średniej wielkości korytko. 

20170501_190639

20:16, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 lipca 2016
..bułeczki pszenne ziołowe..

..lub  przyprawami. Oryginalnie z czosnkiem. 

450 g mąki pszennej (ja dałam 350 g pszennej tortowej i 100 g razowej 1850)

1 paczka suszonych drożdży 8g

1 łyżeczka soli

około 2 łyżek przypraw : u mnie 1 łyżeczka płatków chili oraz łyżka czubrycy zielonej (bułgarska przyprawa ziołowa) - oryginalnie przyprawy prowansalskie 

1 jajko rozkłócone i 1/2 szklanki śmietanki (lub wody( + kilka łyżek wody 

(oryginalnie: 1 jajko + 12 ząbków czosnku gotowanych w 350 ml mleka - 15 min. Ostudzone zmiksować na puree i dodać do wyrabianego ciasta). 

Mąkę wymieszać z solą, dodać drożdże i zioła, wymieszać. Dodać jajko ze śmietanką i odrobinę wody tak by wyrobić elastyczne ciasto. 

Wyrabiać ciasto kilka minut aż będzie gładkie. Odstawić do wyrośnięcia na mnw. godzinę - półtorej aż podwoi objętość. 

Ciasto przebić, zarobić ponownie. Podzielić na 8 części, uformować bułeczki. Odstawić do wyrośnięcia na 30 min, na blaszce wyłożonej papierem. Naciąć każdą od wierzchu. Piec ok. 30 - 40 minut w nagrzanym piekarniku do 200 stopni. (oryginalnie 15-20 minut w 220 stopniach). 

20160918_06.48.38

Bułeczki są przepyszne na gorąco. Myślę, że świeże gdzieś przez dwa dni, potem dobre na tosty z patelni. Kolejny super przepis z książki "Pieczone specjały". 

 

17:52, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 czerwca 2016
..fasolka z tahini..

..nowe odkrycie: drobna biała fasolka - gorąca - polana płynnym tahini.  Można dodać soli lub miodu, zależnie od chęci :-). Kiedyś czytaĺam o fasoli z miodem i wcale mnie to nie dziwi. Powyższy zestaw jest pyszny :-) !

10:28, aga.the.script , przepisy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 kwietnia 2016
..chleb orkiszowy na drożdżach / spelt bread with yeast ..

..kupiłam ostatnio mąkę orkiszową żeby sprawdzić czy mnie uczula, że tak powiem się upewnić. Orkisz to odmiana pszenicy i ma także gluten. Wpisałam w google i pierwsze co wyszedł mi ten przepis ze strony http://przepisnachleb.pl/ . Stronę polecam  zwolennikom domowych chlebów aczkolwiek są to generalnie chleby na mące pszennej lub ogólnie z glutenem. 

W każdym razie ten przepis jest dosyć prosty, szybko się go robi. 
 
30 g świeżych drożdży (dałam 2 paczki suchych po 7 g) 
1 łyżeczka miodu
2-3 łyżki letniej wody 
500 g mąki orkiszowej typ 630 (ja dałam Melvitu)
2 łyżeczki soli (dałam 1 bo ogólnie mało solę) 
20 g siemienia lnianego 
50 g ziaren słonecznika lub innych ziaren (dałam słonecznik) 
20 g sezamu (nie dałam) 
ok. 300-400 ml ciepłej  wody 
 
Ciasto jest rzadkie i szybko rośnie dlatego też jak radzi autorka warto jest rozgrzać piekarnik w czasie pierwszego wyrastania. 
 
Drożdże wymieszać z 2-3 łyżkami letniej wody i miodu. 
 
Mąkę wymieszać z ziarnami, solą, dodać rozpuszczone drożdże. Dodać wodę - dodałam w sumie ok. 350 - 400 ml. Ciasto mieszałam widelcem, ma mieć luźną konsystencję tak by wręcz dało się je przelać do blachy. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 30 min. lub aż podwoi lub potroi swoją objętość. (U mnie trwało to ok. 20 minut. Rzeczywiście ciasto rośnie błyskawicznie.) 
Na zdj. już po wyrośnięciu, w formie. 
20160416_14.23.28
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz zamieszać i przełożyć formy (ja akurat piekłam w tortownicy średniego rozmiaru) wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej oliwą i wysypaną otrębami. Odstawić na kolejne 15 minut. Ciasto powinno maksymalnie wyrosnąć 1 cm poniżej brzegu formy. Osobiście trochę się bałam, że wyleje więc jak trochę urosło od razu wstawiłam do piekarnika. 
Pieczenie: piekarnik nagrzać do 220 stopni. Piec w tej temperaturze 10 minut, następnie zmniejszyć do 200 stopni i piec jeszcze ok. 30 minut. Pod koniec pieczenia można zdjąć papier, wyjąć z formy i ostatnie 10 minut piec na kratce. 
Mój chleb piekłam w temperaturze ok. 200 stopni jakieś 50 minut. 
 
Ostatnie 10 minut piekł się bez formy. 
Kroić po ostudzeniu.
 
20160416_14.24.221
 
W smaku bardzo dobry, w konsystencji trochę wilgotny. Być może za krótko garował za drugim razem lub była zbyt niska temperatura na początku albo mogłam go piec jeszcze kilka minut dłużej. To taki chleb, który Paul Hollywood by wciskał palcem do środka i mówił "it's underbaked" ;-). Choć odgłos pukania był prawidłowy. Z całą pewnością wypróbuję jeszcze raz ten przepis (dla kogoś :-) więc polecam fanom orkiszu. 
 
--------------------------------------------------------------------------
 
Spelt bread on instant yeast: 
 
14g dried yeast (2 x 7g ) 
1 tabelspoon honey
2-3 tabelspoons warm water 
500 g spelt flour 630 (I used "normal" which I bought in a local store) 
2 teaspoons of salt  (I used 1)
300-400 ml of warm water 
50 g sunflower seeds or other seeds
20 g sesame (I didn't give)
20 g flaxseed (whole)
 
The bread is growing very fast. It's very good to turn on your oven during the first grow. 
 
1. Mix yeast with water and honey. 
2. Mix flour with seeds and salt. Add yeast and mix well with water. Please give water in parts. I gave about 350-400 ml in 2 parts. The dough must be quite liquid - more like hot pudding. You should be able to fill it in your bowl.  I mixed the dough with a fork. 
3. Put the dought into a bowl, cover and left for 30 minutes or until it doubles his size. In my case it was about 20 min. 
4. Mix again and put on your backing form. On the bottom you can put the backing paper or spread some oil and grains. Leave for next 15 min. The dough should have the maximum high  1 cm under the form. 
I was afraid that my form will be too small (it's a medium size) and I wait only 10 min. before baking. 
5. Bake 10 min. in 220 C and than about 30 min. in 200. Last 10 min. you can bake without form. 
I baked about 50 min. in 200 C. 
Chill and cut in slices when it's cold.
 
Bread is very tasty. My is a little bit too wet or underbaked?. It has good structure but propably I gave too small temperature at the beginning or I should bake for next 10 min. 
 
I think that I will make it again - not for me becouse I don't tollerate spelt (it was the reason to check if I remeber well ;-).. but my parents do so it would be great opportunity to use the rest of my spelt flour and try to do a better bake. 
 
Spelt has gluten and it's kind of wheat so it's not for peaople on glutenfree diet. 
 
 
 
 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26